• wtorek , 22 Sierpień 2017
LIST DO CÓRKI 1

LIST DO CÓRKI 1

Moja kochana dorosła Córeczko,

kiedy byłaś zupełnie malutka miałaś taki zabawny zwyczaj. Bezwiednie chwytałaś mnie lub tatę za przedramiona, gdy siedziałaś na naszych kolanach. Żartowaliśmy wówczas, że podłączasz się do nas jak do akumulatorów. Ładujesz baterie. A Ty rzeczywiście uspokajałaś się tak, wyciszałaś. Gdy trochę podrosłaś, zamieniłaś to na jasny komunikat: „przytul się”. I wyciągałaś ręce w oczekiwaniu na nasze ramiona. Z absolutną pewnością, że odpowiemy na ten znak.

To jest takie piękne- brak lęku przed dotykiem. Podświadoma pewność, że on przyniesie ulgę, pocieszenie, wsparcie, miłość. Mam wielką nadzieję, że teraz też w nim to wszystko znajdujesz.

Jest w nas taka wielka moc, Kochanie. Możemy nieść dotyk. Bez drugiego dna, bez ukrytych intencji, bez dobijania targu. Czasem wystarczy tylko objąć. Czasem obejmując można podnieść z kolan. Nie wiedząc, nie przypuszczając nawet.

Teraz jesteś dorosła. Cokolwiek robisz w życiu, w jakąkolwiek ruszyłaś drogę, nie bój się mówić- „przytul się”. Dla tego drugiego. Dla siebie. To takie mądre- brak lęku przed dotykiem. Wykorzystanie jego kojącej mocy.

Oby był przy Tobie ktoś, kto Cię tuli. Kto trzyma za rękę. Kto głaszcze po włosach.

Obyś miała komu ofiarować swój dotyk.

Kocham Cię zawsze.

Mama

Related Posts

Leave A Comment