• wtorek , 22 Sierpień 2017
LIST DO CÓRKI 2

LIST DO CÓRKI 2

Moja kochana Dorosła Córeczko,

Być może patrzysz dalej, wyżej, szerzej niż Ci, którzy mają już na Twój temat wyrobione zdanie. Kto wie, może tam gdzie jesteś, jesteś jedyną osobą, która wyobraża sobie więcej. Nigdy nie pozwól sobie tego odebrać.

Kochanie, nie daj sobie wmówić, że Ci nie wolno. Bo jesteś zbyt delikatna, bo to niekobiece, bo źle by to wyglądało.

To straszne, że delikatne kobiety dźwigające na swoich barkach dom, rodzinę, pracę, niezrealizowane pragnienia, depresje, problemy, wciąż myślą o sobie, że są zbyt słabe na zmianę. Kto wmówił nam, że naszym obowiązkiem jest zaspokajanie cudzych wyobrażeń o estetycznej i grzecznej kobiecości?

Nie daj sobie wmówić, że nie dasz rady. Bo to wymaga siły, specjalnych umiejętności, albo cech charakteru, których z pewnością nie posiadasz.

Kiedyś przeczytałam, że jeśli czegoś bardzo pragniesz, masz wszystko, żeby to osiągnąć. Masz entuzjazm, by nabyć potrzebnych umiejętności. Masz siłę, by mierzyć się z nowymi zadaniami. Masz charakter, by go wzmacniać na porażkach i każdego dnia zbliżać się o krok do tego, czego pragnie Twoje serce.

Nie daj sobie wmówić, że to nie dla Ciebie.

Nikt nie ma prawa o tym decydować, poza Tobą. Posłuchaj mnie uważnie, Kochanie: N I K T.

Nigdy nie pozwól sobie tej wiary odebrać. Nawet swoim najbliższym.

Nie wszyscy, którzy Cię nie rozumiemy, życzymy Ci źle, specjalnie chcemy Cię ograniczyć. Może my nie widzimy tak wyraźnie, jak Ty. Nie rozumiemy. Żyjemy czymś innym. Tłumacz nam, bądź cierpliwa. To miłość. Po obu stronach tego niezrozumienia może być po prostu miłość. Próbuj ją dostrzec, mimo wszystko.

I patrz dalej, wyżej, szerzej.

Kocham Cię zawsze,

Mama

Related Posts

Leave A Comment