• wtorek , 22 Sierpień 2017
LIST DO CÓRKI 4

LIST DO CÓRKI 4

Moja kochana dorosła Córeczko,

Wiesz, co to jest wypieranie? To te wszystkie „wcale mnie to nie obchodzi”, które rządzą Twoim życiem.

Wiesz, ja bardzo długo nie umiałam inaczej. Gdy ktoś robił mi krzywdę, gdy byłam na końcu czyichś planów, gdy wszystko mówiło mi, że nie jest tak, jak być powinno, powtarzałam sobie, że  to przecież nic mnie nie obchodzi. Długo, natarczywie, tak, żeby wbić to sobie wreszcie do głowy. I serca.

Jesteś już dorosła. Znasz to?

Przez chwilę nawet działało. Dawało złudzenie, że jestem ponad to. Ponad to niedokochanie. Ponad ten wybór nie mnie, ponad ten brak cudzych starań. Ponad te potrzeby godne pożałowania, bo takie egoistyczne, niewzniosłe, nierealne. Nie, to wcale nie zawsze jest złamane serce. Czasem zamiast serca ktoś może łamać Ci życie, wiarę, nadzieję. To się zdarza.

Jesteś dorosła. Pewnie już wiesz.

Ale plasterek przyklejany na ranę, którą trzeba oczyścić, odkazić, czasem zaszyć, naprawdę nie pomaga. „Nic mnie to nie obchodzi” nie pozwala ogarnąć tego, co się z Tobą dzieje. Co tak naprawdę, ale NAPRAWDĘ czujesz. Nie pozwala ponazywać, posprzątać, opatrzeć, zabliźnić- jakoś, kiedyś.

Więc choć to tak cholernie trudne, nie mów „nic mnie to nie obchodzi” kłamiąc sobie prosto w spuszczone oczy. „To nie ma dla mnie znaczenia” kiedy MA, „liczą się inne sprawy” kiedy właśnie ta jest teraz dla Ciebie tak ważna, że aż jej zaprzeczasz. Nie trać na to czasu, sił, siebie.

Usiądź ze sobą na chwilę i wyjaśnij to. Nazwij. To nie znaczy, że problem zniknie. No bo niby dlaczego miałby? Oczyszczanie rany jest zawsze bolesne. A jednak zawsze na początku jej gojenia.

Jesteś już dorosła. Przecież wiesz.

I potrafisz.

Kocham Cię zawsze,

Mama

Related Posts

Leave A Comment