• poniedziałek , 11 Grudzień 2017
LIST DO SYNA 10

LIST DO SYNA 10

Mój kochany dorosły Synku,

to będzie list świąteczny. Może w przyszłości nie będziemy spotykać się przy wigilijnym stole więc powiem Ci na zapas, co o tym myślę.

Wiesz, kiedy polubiłam Święta tak naprawdę, tak do końca? Te wszystkie przygotowania, nie mające wiele wspólnego z duchowym przeżyciem Narodzin? Kiedy wreszcie zaczęło być po mojemu. Od świecy w oknie, przez ilość śledzi, aż po kolor zastawy. Kiedy wszystko zaczęło być w moich rękach,w mojej estetyce, w moim stylu. Wiem, jaki to daje spokój i satysfakcję. Dlatego postaram się zrozumieć, gdy Ty dotrzesz do tego momentu. I zaprotestujesz przeciw temu, co dotąd.

Boże Narodzenie to święta rodzinne. Wszyscy tak mówią, wszyscy to wiedzą. A ja myślę sobie, że to jedna z tych okazji, gdy dowiadujesz się o swoich więziach z przyjaciółmi. Równie ważnymi co rodzina, a chwilami nawet bardziej. Chcę wierzyć, że jeśli będziesz miał mnie dość, zbuntujesz się, zechcesz odejść, to będziesz miał dokąd. Będziesz miał grono bliskich osób, wspierających Cię nie ze względu na więzy krwi, obyczaje albo tradycję. Którzy są, bo chcą. Nic nie muszą, a jednak zrobią wszystko, jeśli trzeba.

Synu, możesz zrobić sobie z tego, co tu napisałam, dwupunktową listę kontrolną. Nie tylko na Święta.

Czy jest po Twojemu? Nie zawsze da się zrobić dokładnie tak, jak ma się ochotę. Ale szukanie wewnętrznego spokoju, dążenie do bycia w zgodzie ze sobą jest tak bardzo, bardzo ważne. Tego Ci życzę. Do tego, czasem nieudolnie, zawsze chciałam Cię wychować.

Czy masz Przyjaciół? Nie znajomych albo kolegów. Ale ludzi, którzy Cię ubogacą, wyciągną z dołka, pomogą w kłopocie, podzielą radość. Bezinteresownie. I czy właśnie taki jesteś wobec nich?

Zaglądaj do tej listy. Sprawdzaj. A jeśli trzeba, zrób co konieczne, by nie stracić najważniejszego. Ja postaram się zrozumieć.

Twoja kochająca Mama

Related Posts

Leave A Comment