• czwartek , 19 Październik 2017
LIST DO SYNA 8

LIST DO SYNA 8

Mój kochany Dorosły Synku

Wiesz, jako pięciolatek miałeś krzepę. Mocne, chłopięce ciało. Żartowałam zawsze jak to dobrze, że nie jesteś skory do bójek. Gdybyś bowiem wykorzystał swój potencjał, najpewniej źle skończyłoby się to dla przeciwnika. Cieszyłam się, że nawet w silnych emocjach najczęściej nie robiłeś użytku ze swojej siły fizycznej. Choć widziałam nieraz, jak gniew zaciskał ci pięści, trzęsące się z bezsilnej wściekłości.

Ludzkie ciało ma do spełnienia swój wyjątkowy cel. Każde ciało. Dlatego niektóre są delikatne, łagodne, eteryczne. Inne zaś bywają mocne, zwarte. Jakby gotowe do stawiania oporu.

Wyobrażam sobie, jak stoisz- silny Mężczyzna- na mocno rozstawionych nogach, z zaciśniętymi pięściami. Wiatr wieje prosto w twarz, smaga igiełkami rozpędzonej wody. Nie takiej pogody życia pragnę dla mojego Syna. Człowiek jednak nie ma wpływu na to, kiedy niebo nad jego głową zasnuje się ciemnością. Chmury nadejdą, Kochanie. Zagrzmi. Nie wiem, czy tylko postraszy burzą, czy może kiedyś będziesz musiał się z nią zmierzyć.

Wierzę, że staniesz wtedy mocno na ziemi. Wiatr nie zachwieje Twym ciałem. Za Tobą będą mogli skryć się ci o ciałach wątłych, eterycznych. Ci, których wicher zmiótłby w jednej chwili. Ale jeśli Ty zatrzymasz na sobie uderzenia burzy, inni przetrwają jej napór. Dzięki Tobie. Dzięki silnemu Mężczyźnie, którego zapowiedź widzę dziś w pięcioletnim ciele.

Kiedyś to moje ciało stanie się wątłe, przeźroczyste. Przyjdzie czas, że zależeć będzie od Człowieka, któremu przekazało życie. Od jego dłoni gotowej nieść pomoc. Od ramion otwartych na słabość. Od silnych nóg, dźwigających ciężar więcej niż jednej osoby. Niezachwianie wspartych o ziemię.

Widzę, jak tam stoisz i stawiasz opór. Swoim mocnym ciałem pewnego siebie Mężczyzny. Siłą swojego charakteru. A wiatr i burza nie dają Ci rady. Kiedyś, razem z innymi, skryję się w Twoim cieniu.

Dziękuję Ci,

Twoja Mama

Related Posts

2 komentarze

  1. Emilia
    22 września 2014 at 22:36 Odpowiedz

    To jest jeden z tych tekstów, który mówi mi, że rozumiem Cię bez słów, choć słowa tu są.

Leave A Comment