• sobota , 24 Czerwiec 2017
DAJ MEDAL.

DAJ MEDAL.

„Za dobre się nie chwali”- tak lata temu ktoś wykładał mojemu Tacie. Dobre po prostu ma być  dobre. Bo jest dobre. Przecież to jakby przyznać medal kotu na wystawie kotów tylko za to, że ma długi ogon, wąsy i miauczy. Tyle, że ja nie jestem kotem. I chcę medal.

Po śmierci św. Teresy jedna z Sióstr zakonnych powiedziała o niej: „Siostrze Teresie nie należy się uznanie za praktykowanie cnót, bo nigdy nie musiała się starać”. Może to właśnie tak działa? Skoro nie widać ile wysiłku kosztują Cię te zwykłe sprawy jak ogarnianie domu po sześciu godzinach kilkakrotnie przerywanego snu, to nici z medalu dla Pani Domu 2017? A jeśli nawet- jeśli rzeczywiście to nie kosztuje Cię zbyt wiele, bo taki talent, polot taki i robi się prawie samo, to co? To tym bardziej nie będzie „dzięki, że o to zadbałaś”?

Macie pojęcie, od ilu kobiet ja to usłyszałam? Takie pragnienie, żeby On (nie żaden świat, pal licho świat! To co powie On było dla nich cenniejsze) po prostu czasem docenił. Zauważył to wszystko, co Ona robi, a czego bez niej by nie było. Że po praniu ma skarpetki zwinięte i odłożone do szuflady. Że jak wrócił z pracy, to dziecię już lekcje ma zrobione, a obiad czeka cieplutki. Że ciasto upiekła- bez tych cukiernianych ulepszaczy, tylko takie domowe, żeby było miło i zdrowo. Żeby się zorientował, że ta cała masa codziennych, nieważnych spraw byłaby dla niego mega problemem- gdyby nie Ona. Niech zauważy- NA GŁOS. Nawet bez kwiatów.

Gdyby Mężczyzna wiedział ile znaczy to docenienie, robiłby to codziennie. No chyba, że nie jara go myśl o związku z kobietą, której oczy lśnią od rana. Która gotowa jest dawać Wam z siebie jeszcze bardziej. Bo to właśnie tak jest, gdy ona czuje się ważna i kochana, szanowny Mężczyzno Jej Życia. Do tej pory, gdy potrzebuję wzmocnienia, odtwarzam sobie w głowie wideo, na którym nadludzkim wysiłkiem pionizuję się pierwszy raz po cesarce. Mój Mąż szepnął mi wtedy jedno słowo, po którym gotowa byłam iść póki nie upadnę bez ducha. Czasem jedno słowo to już medal, wierz mi. I nie, nie wystarczy, że to sobie pomyślisz. I nie, to nie ważne, że przecież już to kiedyś powiedziałeś a jak nie odwołałeś, to znaczy, że nadal obowiązuje.

Ale jeszcze mi się taka myśl kołacze… że ten Mężczyzna- o ile się na tym znam- to musi mieć czasem dobry przykład. Po prostu- „dziękuję” za jego oczywistości, na co dzień. Żeby nie było, że w cudzym oku dokładnie widzę drzazgę, belki nie dostrzegając we własnym. I dlatego, że no przecież tak jest, a przynajmniej bywa, że jest za co mu podziękować. (Choć znam kobiety, które będą musiały pogłówkować)

Dobre ma być dobre, bo jest dobre. Akurat! Błagam, dawajmy sobie te medale za oczywistości. Kiedyś może się okazać, że żadna z nich nie będzie oczywista. I będzie płacz i zgrzytanie zębów.

Related Posts

2 komentarze

  1. anna
    4 maja 2017 at 10:54 Odpowiedz

    Tekst trafiony w 10. 🙂
    Pewnego dnia, mój młodszy był chory a ja siedziałam z nim w domu. Wyjątkowa okazja-nie poszłam do pracy bo nie było z kim go zostawic. Młody już był w niezlej formie, więc pomyślałam że muszę załatwic pare spraw korzystając z okazji. Zrobiłam regularny obiad, upiekłam ciasto, posprzątałam z grubsza, pojechalismy na przeglad samochodu, a potem postanowiłam, że odmaluję kuchnię i kawałek przedpokoju. Ściany czekały na to kilka miesięcy, farba była kupiona. Pozabezpieczałam co się dało, odebrałam jeszcze w międzyczasie starszego ze szkoły. Gdy mąż wrócił do domu była już jedna warstwa farby i czekała na wyschnięcie żeby położyć drugą.
    Mój mąż zapytał wtedy: -kiedy to wszystko zrobiłaś? A ja poczułam się fantastycznie, doceniona że w ciagu takiego dnia zrobiłam az tyle. Po chwili dodał: aaaa no przecież dziś miałaś wolne. W pierwszej chwili pomyslał że w/w zrobiłam w 3 h. a skoro zrobiłam to w 9 godzin to w zasadzie nie ma o czym mówić…
    Gdy po zimie odkurzyłam i umyłam auto aż lśniło, usłyszałam- no przecież to nic wielkiego, jeździsz autem powinnas o nie dbac.
    I tak mozna by przytoczyć wiecej historii.
    Staram się pamietać o mówieniu dziękuję.
    I też bym chciała dostać czasem medal-słowo wystarczy:)

Leave A Comment