• poniedziałek , 11 Grudzień 2017
DLACZEGO WARTO BIĆ DZIECI- TOP 10

DLACZEGO WARTO BIĆ DZIECI- TOP 10

Tak, ludzie naprawdę mają takie poglądy. I prezentują je publicznie z wypiętą piersią. I to nie są patologiczne, pijackie rodziny. To Twoi sąsiedzi. Bo przecież nie Ty.

Rzadko czytam fora rodzicielskie. „Rozmowy” tam prowadzone wydają mi się tyleż związane z dialogiem, co hejt z chęcią wsparcia na drodze samodoskonalenia.  Zawędrowałam jednak ostatnio na  forum gazeta.pl. To, co tam przeczytałam prawdopodobnie uczyniłoby ze mnie seryjnego mordercę, gdybym spotkała się z autorami poniższych cytatów.

DLACZEGO WARTO BIĆ DZIECI?

TOP 10 debilnych poglądów:

1. „To jest klasyczna sytuacja wyjątku, kiedy należy zastosować karę cielesną. Świadomy bunt dziecka przeciwko władzy rodzicielskiej, podważenie fundamentalnej zasady posłuszeństwa wobec rodziców, bez której proces wychowawczy jest niemożliwy. Po łapie albo klaps. Nie mocno, ale ma zaboleć.” SHER

Autor sam wytłuścił co trzeba, aby sobie czytelnik uświadomił konieczność. Pan (bo to pan jest) żywi ponadto przekonanie, że dziecko wystarczy uderzyć 1-2 razy w życiu, żeby je wychować. Ciekawam, czy sobie krzyżyki stawia w kalendarzu, aby wiedział, kiedy przekroczy limit.

2. „Celowe nieposłuszeństwo dziecka to nie jest moment na łagodne pierdu-pierdu. Dziecko ma dostać sygnał – na poziomie biologicznym – że jest to najcięższe przewinienie z możliwych.” SHER

Samo się komentuje- również na poziomie biologicznym. Pan powinien dostać niełagodny sygnał wpierdu- wpierdu.

3. „Celem kary cielesnej nie jest nauczenie empatii. Empatii będziemy uczyć potem, kiedy dziecko uzna za życiowy pewnik, że w siłowej konfrontacji z rodzicami nie wygra nigdy i nie warto próbować”. SHER

To się nazywa planowe wychowanie. I budowanie autorytetu. Czekam na moment, gdy autor zorientuje się, że dzieci rosną a on nie. I niech się z nim wtedy siłowo skonfrontują.

4. „Pani psycholog myli karanie przez bicie, a biciem dla wyładowania napięcia, to typowe dla kobiet, które kierują się sercem a nie rozumem. Stąd miast powiedzieć dziecku, ponosisz konsekwencje swojego czynu i położyć dziecko „na kolanie”, to leją dziecko jak popadnie. Dlatego bicie dziecka powinno być zarezerwowane dla Ojca. Kary mniej dotkliwe, owszem i przez Matkę. Po drugie: Łączenie roli Ojca i Matki w procesie wychowawczym – tutaj dotyczące karania, jest absurdem. Mężczyźni i kobiety mają różne role wychowawcze”. Maciej Trybus

No dobrze, ktoś potrzebuje tłumaczenia? Jesteś kobietą, to nie bij, bo nie umiesz tego robić na zimno i chlastasz dzieciaka gdzie popadnie. Ty jesteś od kar lżejszych (dyby?). Tatuś zajmie się laniem, bo jest odpowiedniej konstrukcji psychicznej. W biciu dzieci nie ma równouprawnienia.

5. „Ja sam jestem ojcem 2 córek i syna i wiem że czasami klapa w tyłek nie da się uniknąć. Sam kiedyś obiecywałem sobie że nigdy nie uderzę mojego dziecka ale teraz wiem że to niemożliwe. Np. jeśli po raz kolejny tłumaczę 10-latce, że czegoś nie wolno a ona odpowiada, że na złość mi i tak to zrobi to co ja mam zrobić ??? Pozostaje tylko zdjąć pasa i spuścić porządne lanie na goły tyłek”. Kamil

Po  pierwsze, niech mi teraz ktoś powie, że bicie nie wynika wcale z rodzicielskiej bezsilności. Po drugie- tak, ten pan ściąga majtki 10-letniej córce i leje ją pasem. Czy tylko mi pulsuje w skroniach?

6. „jestem ojcem (…) syna -12 lat i córki 7 lat. Czasem porządne lanie pasem na goły tyłek jest po prostu konieczne, a przez to moje dzieci wcale nie boją się mnie -mówią mi o wszystkim (syn zwierza się z 1 miłości itp.) a córka częściej dostaje klapsy na goły tyłek ręką niż pasem ale np. za kradzież oberwała porządnie pasem i nigdy więcej tego nie zrobiła. Ja byłem wychowywany w podobny sposób i nie mam o to żalu do rodziców”. Marian 851

No proszę, bicie dzieci wcale im nie szkodzi! Potem są z nich tacy fajni dorośli, którzy mają dobry kontakt ze swoimi dziećmi. I wychowują w równie skuteczny sposób. Tylko dlaczego dzwoni mi w uszach „jeszcze mi za to podziękujesz, gówniarzu”?

7. „moim zdaniem to zależy od wieku i przewinienia, ale 2- latka mocny klaps może uszkodzić za to dziecko około 8-12 lat za naprawdę poważne przewinienia powinny dostać nie tylko klapsy na goły tyłek ale czasem pasem (mam na myśli kradzież bądź dotkliwe pobicie)” Marian 851

Jedno z moich ulubionych. Bo taki empatyczny i troskliwy wobec dwulatka. I bo 8-12- latka bicie pasem nie uszkodzi. Chyba, że pan nie mówi o szkodzie psychicznej. Ale to znaczy, że wymierza takie klapsy, które USZKODZĄ małe dziecko. I bo laniem pasem na goły tyłek karze dziecko za dotkliwe pobicie…

8. Nigdy nie należy bić pod wpływem emocji wywołanej zachowaniem dziecka. Dziecko musi zrozumieć, że jest to kara, a nie wyładowanie złości czy odwet ze strony rodziców na nim. Jeżeli wyznaczymy dziecku jasne reguły, wówczas po pewnym czasie od wymierzenia kary przemyśli ono swój czyn i nie będzie miało do nas żalu, że zostało w ten sposób ukarane”. Paweł

Oczywiście. Jak wiemy, zbite dziecko poświęca czas lizania ran (choćby „tylko” psychicznych) na refleksję nad swoim karygodnym zachowaniem oraz wyrażenie zrozumienia dla metod rodziców. A ja myślałam, że ono czuje się skrzywdzone, upokorzone i poprzysięga zemstę. A tę, nota bene, kiedyś przeprowadzi. Głupia ja.

9. „cóż w tym złego, wytłumaczyć dziecku raz, że nie wolno, drugi raz i trzeci, a kiedy nie rozumie powiedzieć: uważaj człowieczku: za złe zachowanie ludzie w życiu dostają kary: u dużych kary są takie:… (i tu odpowiednio dać przykłady z prawa polskiego wzięte) a u małych karą jest klaps. Jeśli będziesz postępował źle, na pewno spotka cię kara. I przy następnej okazji potwierdzić wywód. Czy to coś niestosownego uczyć dzieci ponoszenia konsekwencji własnych czynów po prostu klapsem, tłumacząc jednocześnie dlaczego tak jest?” Zan

Oczami duszy mojej widzę pana, jak lejąc swoje dziecko tłumaczy mu, że kiedy on- dorosły, zrobi coś złego, to też go pobiją. Oj nie, przecież on dostanie mandat albo grzywnę. No tak, polskie prawo jest bezwzględne.

10. „klaps w pupę jest karą na tyle neutralną i zrozumiałą dla dziecka, że z łatwością powiąże ją za każdym razem po prostu z przewinieniem, które już wcześniej zostało konsekwentnie określane jako zachowanie niewłaściwe”. Zan

Przywaliłabym temu panu, żeby się poczuł neutralnie i z łatwością powiązał swoje poglądy z piekącym od bólu tyłkiem.

I teraz to poniżej ogląda się trochę inaczej, co? Kliknij. Jeśli Cię nie zabije, to Cię wzmocni.

http://kartkowka.fdn.pl/

Related Posts

12 komentarzy

  1. Daniel
    18 lipca 2017 at 17:56 Odpowiedz

    Jestem za karami cielesnymi podobnie jak i najmądrzejszy człowiek świata król Salomon:

    „Mądry syn lubi karność, lecz szyderca nie słucha karcenia.”
    „Kto żałuje swojej rózgi, nienawidzi swojego syna, lecz kto go kocha, karci go zawczasu.”
    „Ćwicz swego syna, póki jeszcze jest nadzieja; lecz nie unoś się przy tym, aby nie spowodować jego śmierci.”
    „Głupota tkwi w sercu młodzieńca, lecz rózga karności wypędza ją stamtąd.”
    „Nie szczędź chłopcu karcenia; jeżeli go uderzysz rózgą, nie umrze. Ty go uderzysz rózgą, a jego duszę wyrwiesz z krainy umarłych.”
    „Rózga i karcenie dają mądrość, lecz nieposłuszny chłopiec przynosi wstyd swojej matce.”

  2. micha
    12 kwietnia 2017 at 16:59 Odpowiedz

    Kary cielesne. NIE…. Najlepsze są kary np. Dziecko dostało 1 w szkole to kara na kompa telefon i wychodzenie z domu na 2 miesiące.

  3. Dagmara
    17 czerwca 2015 at 00:53 Odpowiedz

    Im więcej takich światłych osób jak Pani, tym mamy gorzej wychowane dzieci. Efekty widać na każdym kroku. Ciekawi mnie też, jak to możliwe, że mamy dzieci znacznie mniej bite niż dawniej, które wyrastają na znacznie bardziej rozchwianych emocjonalnie dorosłych z coraz liczniejszymi problemami psychicznymi. Proponuję też spojrzeć do baz naukowych, np. do Pubmedu czy nawet do Google Scholar – znajdzie tam Pani całkiem porządne prace z dawniejszych lat, wykazujące korzyści z karania fizycznego. Oczywiście jest też – zwłaszcza w ostatnich latach – mnóstwo prac wykazujących coś odwrotnego. Ale niechby ktoś dzisiaj w swoich badaniach wykazał takie korzyści – ciekawe które pismo by opublikowało jego prace…
    Dla mnie jest Pani zwykłym szkodnikiem społecznym, choć intencje ma Pani szlachetne. Jak wiadomo dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane. Ale Pani „rozprawienie się” z poglądami jest doprawdy żałosne. Kolejna światła ignorantka – pewnie po psychologii albo pedagogice.

    • Hafija
      17 czerwca 2015 at 08:23 Odpowiedz

      W kwestii przemocy wobec dzieci (tak, klaps jest przemocą wobec dzieci) polecam publikację „Primordial Violence” czyli właśnie analizę badań naukowych dotyczących karania fizycznego. Niestety bijący rodzice znajduję wiele eufemizmów i pięknych usprawiedliwień dla bicia najmłodszych.

    • Anna
      17 czerwca 2015 at 10:50 Odpowiedz

      Zbawienne skutki kar cielesnych widać najlepiej na przykładzie 30, 40, 50, 60-latków, którzy kompletnie nie potrafią poradzić sobie ze swoimi emocjami i odbijają to sobie na pracownikach, współmałżonkach itd…. jak również na przykładzie rodziców, którzy z jednej strony wiedzą, że dzieci bić nie wolno, ale nie mają zielonego pojęcia jak z nimi rozmawiać, w konsekwencji na wszelki wypadek nie biją, nie rozmawiają, czasami tylko puszczają im nerwy, jak nastolatek się buntuje – w końcu szczyl wszystko ma: dom, ubranie, ciuchy, telefon i komputer oraz liczne zajęcia dodatkowe i jeszcze śmie się stawiać, i mówić, że coś mu się nie podoba… Z drugiej strony pamiętam wypowiedź Henryki Krzywonos, która publicznie przyznała się do tego, że jako dziecko była bita i jest gorącą przeciwniczką bicia dzieci, bo wie z własnego doświadczenia ile szkód to ze sobą niesie… Na zakończenie dodam, że nie jestem psychologiem, ani pedagogiem, tylko zwykłym prawnikiem, choć to też na „p” i mam mądrych rodziców, którzy nie uznawali bicia za skuteczną metodę wychowawczą…

      • Anna Kochowicz
        17 czerwca 2015 at 12:14 Odpowiedz

        To napisałam, ja Anna Kochowicz, myślałam, że ujawni się mój profil z fb, ale nic z tego, ciemna jestem, zdecydowanie za mało bicia po głowie….

  4. Blogerki i blogerzy przeciw przemocy wobec dzieci | Anna Golus
    10 czerwca 2015 at 15:27 Odpowiedz

    […] – Aga Rogala, Dlaczego warto bić dzieci – top 10 […]

  5. Kasia
    17 listopada 2014 at 11:18 Odpowiedz

    Uwielbiam Pani bloga, ale z tym wpisem mam problem. Kolejny raz wracam do niego i mam te same odczucia. Nie podoba mi się ton Pani wpisu. Wolałabym przeczytać rzeczowe rady – Pani dyskusję z poglądami na temat bicia dzieci, a nie kolejną rzeźnię intelektualną. Niektórzy Rodzice szczerze mówią tu o sposobie radzenia sobie w sytuacji trudnej (!) i krew się burzy na poglądy owych Rodziców, ale i na Pani komentarz…

    • Agnieszka Rogala
      17 listopada 2014 at 11:40 Odpowiedz

      Witam! Bardzo dziękuję za Pani komentarz. Może potrzebne jest tło, żeby lepiej zrozumieć ton mojego wpisu. Popełniłam go po próbie dyskutowania na forum internetowym z autorem kilku cytatów. Sposób, w jaki komentował moje próby racjonalnego argumentowania nieagresywnych metod wychowawczych wyprowadził mnie z równowagi. I wpis powstał pod wpływem tych emocji. Mój blog jako taki ma być właśnie zbiorem rzeczowych porad, przeplatanych tekstami o innym charakterze. Zdaję sobie sprawę, że nie wszystko wszystkim będzie się podobać, ja też nie mam takiego samego stosunku do każdego z moich wpisów. Cieszę się, że mimo wszystko wraca Pani tutaj 🙂 Pozdrawiam serdecznie!

      • Kasia
        17 listopada 2014 at 14:55 Odpowiedz

        Dziękuję za podanie kontekstu sytuacji. Jestem zaskoczona jak zmienił się mój odbiór Pani wpisu… uf!! :}
        Pozdrawiam 🙂

  6. Joanna Nowak
    22 marca 2014 at 21:21 Odpowiedz

    Zgadzam się z Magdą. Wymierzanie dziecku kar cielesnych świadczy o bezsilności rodzica. Wyładowanie emocji na dziecku, nie rozwiązuje problemu. Takie reakcje dorosłych uczą jedynie dzieci, że przemocą wszystko można załatwić. Najbardziej jednak irytują mnie stwierdzenia starszych ludzi, że oni tak dobrze wychowali dzieci, a teraz ta młodzież jest taka niedobra! Ciekawe kogo oni naśladują?

  7. Magda
    18 marca 2014 at 21:41 Odpowiedz

    Aż się we mnie zagotowało. Bicie dziecka to przejaw bezsilności rodziców i w zasadzie ich klęski wychowawczej. Boże, spraw, żeby bite dzieci były mądrzejsze od swoich rodziców…

Leave A Comment