• wtorek , 12 Grudzień 2017
JAK SIĘ DOGADAĆ, GDY NIE IDZIE SIĘ DOGADAĆ.

JAK SIĘ DOGADAĆ, GDY NIE IDZIE SIĘ DOGADAĆ.

Czy kiedykolwiek czułaś się bezradna/-y wobec dziecka (lub dorosłego), z którym za nic nie szło się dogadać? Co mu nie pasuje? Dlaczego nie chce Cię słuchać? Jest metoda, byście się dogadali! U mnie działa za każdym razem.

Metoda bez porażek.

Spisana przez Gordona („Wychowanie bez porażek”), uproszczona przez Faber i Mazlish, praktykowana przeze mnie zawsze, gdy nie mam już siły zgadywać, w czym tkwi problem. Kilka prostych kroków do wspólnego, satysfakcjonującego wszystkich rozwiązania. Wierz mi, odetchniesz.

Na początek znajdź chwilę, gdy możesz skupić się na rozmowie, a dziecko (lub dorosły) jest względnie spokojny. Nerwy nie pomagają w takiej sytuacji.

Krok 1. Powiedz, co jest dla CIEBIE problemem i jak się z tym czujesz. Jakie Twoje potrzeby zostały naruszone. TY, oznacza zdania typu: „czuję się zmęczony (codzienną walką o sprzątnięcie zabawek)”, „jestem zdenerwowana, gdy (po pracy zastaję zlew pełen brudnych naczyń)” itp. Dostrzeż emocje drugiej strony. Podkreśl, że zależy Ci na znalezieniu rozwiązania problemu.

Krok 2. Wysłuchaj drugiej strony. Bez oceniania. Okaż chęć zrozumienia. Jeśli trzeba- parafrazuj, upewnij się, że dobrze zrozumiałeś. Zachowaj spokój nawet gdy usłyszysz, że ono nigdy nie będzie sprzątało zabawek, bo bałagan mu nie przeszkadza, albo że Twoje pretensje o brudne naczynia są objawem przewrażliwienia.

Krok 3. Poszukajcie rozwiązań metodą burzy mózgów, tzn. wszystko jest ważne. Z dzieckiem najlepiej to spisywać (podkreślasz rangę i nic Ci nie umknie), z dorosłym czasem się przydaje. Wypisujecie wszystkie rozwiązania, np. wyrzucamy zabawki do kosza, zabawki zawsze będą leżeć na podłodze itd. Wszystko, nawet pozornie nie związane z problemem. ( u mnie, ze strony dziecka, często są właśnie takie)

Krok 4. Krytycznie oceńcie pomysły. Czytacie po kolei i jeśli coś jest nie do przyjęcia dla którejś strony, po uzasadnieniu, wykreślacie.

Krok 5. Opracujcie najlepsze rozwiązanie z tego, co zostało. Warto zapytać: „czy uważasz, że to usatysfakcjonuje nas oboje?”, „czy myślisz, że to da się zrobić?”. Ważne- to nie cyrograf, jeśli trzeba zaznacz, że wypróbujecie pomysł i zobaczycie jak zadziała. Zawsze można coś zmienić.

Krok 6. Doprecyzujcie i wprowadźcie w życie. Kto co wykona i kiedy? Co jest potrzebne? Kiedy zaczynamy? itd. Po jakimś czasie od wejścia w życie, upewnijcie się, że działa i wszyscy są zadowoleni. Jeśli nie, zmodyfikujcie pomysł.

Gdyby nie ta metoda, nie dowiedziałabym się od dzieci o wielu ich strapieniach. Zwyczajnie można się nie domyślać, gdzie w dziecięcym umyśle tkwi problem. Czasem tkwi w zupełnie nieoczekiwanym miejscu. Dzięki metodzie bez porażek, każdy czuje się ważny, wysłuchany, spokojny o zaspokojenie własnych potrzeb. Nie ma zwycięzcy i przegranego. A jaka to lekcja dialogu!

Related Posts

Leave A Comment