• czwartek , 21 Wrzesień 2017
JAK UCZYĆ DZIECKO LICZYĆ. I NIE POPEŁNIAĆ BŁĘDÓW.

JAK UCZYĆ DZIECKO LICZYĆ. I NIE POPEŁNIAĆ BŁĘDÓW.

Jak pomóc dziecku w nauce liczenia? Nie przeszkadzać, dać przestrzeń i pamiętać o kilku kwestiach. To nie ono tu popełnia błędy, ale rodzic. Sprawdź dlaczego!

JAK DZIECKO UCZY SIĘ LICZYĆ?

jak_dziecko_uczy_się_liczyć

Jako uzupełnienie do grafiki mogę dodać tylko trzy rzeczy: rytm, rytm oraz rytm. Przy wskazywaniu, dotykaniu przedmiotów, nazywaniu, wymienianiu liczebników.

DLACZEGO DZIECKU MYLI SIĘ KOLEJNOŚĆ LICZB?

1. Dwulatek wcale nie myli liczebników. Wie już, że licząc używa się tego rodzaju słów, traktuje je jednak jako wymienne nazwy wskazywanych przedmiotów. To są takie słowa do liczenia. Jeden, dwa, osiem, osiem, osiem, dziesięć! i wszystkie obiekty ma policzone, czyli wskazane palcem i nazwane „tymi” słowami.

2. Liczenie to rytm. Rytm wskazywania i określania słowem. Ale niektóre z tych słów mają dwie sylaby (jeden) a niektóre jedną (dwa). W dodatku na to wszystko nakładają się rytmy oddechu i bicia serca. Dlatego np. niektóre obiekty dziecko dotyka dwa razy. Mimo to stara się oznaczyć wszystkie liczone przedmioty.

JAK UCZYĆ DZIECKO LICZYĆ?

PLANOWO:

1. Nie ograniczaj ilości liczonych obiektów, nawet jeśli jest małe. Trudno ćwiczyć rytm liczenia na trzech obiektach. Na początek starczy pięć przedmiotów, ale później im więcej tym lepiej. Tak, więcej niż 10.

2. Przedmioty ułóż w rzędzie lub szeregu. Łatwiej wtedy objąć spojrzeniem, skupić uwagę, rozpocząć i kontynuować rytm.

3. Obejmij gestem przedmioty do liczenia. Zobacz, piłki. Ile tu piłek? Najpierw może paść odpowiedź mało albo dużo itp. Lub hipotetyczna liczba, np. pięć, sto. Policz…

2. Pozwól, by dziecko najpierw policzyło samo. Nawet jeśli błędnie, to przecież w gruncie rzeczy prawidłowo w stosunku do jego etapu rozwojowego, prawda? Kiedy skończy, nie oceniaj, nie krytykuj, nie mów, że źle. Zastosuj mądrą pochwałę, np. „brawo, licząc dotknąłeś każdej rzeczy”. A potem zaproponuj: „popatrz, jak ja liczę. Będziemy liczyć razem…”. Dziecko pewnie będzie Cię naśladować, do czego warto je zachęcać.

3. Kiedy liczysz Ty: wskazuj każdy przedmiot mówiąc np.: jeden, dwa, trzy, cztery, pięć. Pięć piłek. Potem ogarnij gestem wszystkie przedmioty i powtórz, ile jest razem. Chodzi o podkreślenie ostatniego wymienionego rzeczownika. Zapytane po liczeniu ile jest razem, często zaczyna liczyć od początku lub nie wie, o co chodzi. Dla nich najważniejszy jest rytm i gest wskazywania.

4. Możesz razem z dzieckiem kolekcjonować liczmany, czyli przedmioty służące do liczenia. Kasztany, guziki, kulki, patyczki od lodów itp. To uatrakcyjnia naukę i angażuje dziecko i nadaje rangę.

4. Kiedy dziecko przestaje mieć ochotę na liczenie, odpuść.

SPONTANICZNIE:

Domowe życie to nie lekcje do odrobienia ani zajęcia dodatkowe. Nauka odbywa się mimochodem, „przy okazji”, naturalnie. I to najważniejsza i najprzyjemniejsza forma edukacji!

1. W domu liczyć można wszystko. Podając ziemniaki do obrania, rozkładając talerze, licząc kęsy, ustawiając buty, wkładając ubrania do pralki, odkładając kredki do pudełka, buziaki…

2. Układanie kubków lub łyżek przy talerzach to nic innego, jak ćwiczenie zasady „jeden do jednego”. Uwaga, nóż i widelec do każdego talerza to już nie 1:1.

O LICZENIU NA PALCACH:

Dzieci często licząc palce dotykają nimi do ust. To gest, odczucie dotyku i słowo razem, czyli świetne angażowanie wielu zmysłów w procesie nauki. Ale te brudne palce przy buzi… Możesz zaproponować liczenie dotykając każdym palcem policzka. To te same zmysły i ten sam efekt. Im częściej będziesz tak liczyć przy dziecku, tym szybciej ono zacznie Cię naśladować.

Nauka liczenia wymaga codziennych ćwiczeń. Dzięki spontanicznemu liczeniu nie musisz dziecku organizować wyczerpujących Was oboje lekcji. Po prostu miej to z tyłu głowy przy prostych czynnościach, na spacerze, przy zabawie. Będzie coraz lepiej i w przyszłości Twój sześcio- lub siedmiolatek lepiej poradzi sobie w szkole. Powodzenia!

Related Posts

2 komentarze

  1. madziulllaaaa
    15 maja 2015 at 13:44 Odpowiedz

    Świetny post! My jesteśmy na etapie liczenia do 10, oczywiście z pomyłkami – najczęściej pomija liczbę 6. A liczyć uwielbia wszystko. Schody jak po nich wchodzimy, autka, kredki, klocki, ciastka, obrazki z książeczkach… Ostatnio nawet jak zapytałam ile jest piłek w książce to spryciarz uśmiechnął się do mnie i zaczął liczyć do 5 po angielsku! Zasługa bajki z Dorą. Zachęcam go do liczenia i robimy to w formie zabawy.

    • Agnieszka Rogala
      15 maja 2015 at 14:07 Odpowiedz

      Zauważyłam, że najczęstsze pomyłki dzieją się między 6 a 8, więc wszystko w normie 😉 A Dora u mnie też robi magię!

Leave A Comment