• piątek , 18 Sierpień 2017
KIEDY POWIEDZIEĆ DZIECKU O RODZEŃSTWIE ?

KIEDY POWIEDZIEĆ DZIECKU O RODZEŃSTWIE ?

To było kilka lat temu. Rodzice przyprowadzili do mnie na zajęcia ok. 2,5- letniego syna. Jego mama była w zaawansowanej ciąży, chłopiec już średnio mieścił się na jej kolanach.

A jak mały zareagował na perspektywę rodzeństwa? – zagaiłam kobietę w trakcie przerwy.

– Jeszcze mu nie powiedzieliśmy.

– Yyyy… dlaczego? – słaba jestem w ukrywaniu całkowitego zdumienia.

– Uznaliśmy, że jeszcze za wcześnie, przecież on i tak nic z tego teraz nie zrozumie.

Zbierałam szczękę z podłogi jeszcze dłuższy czas. Owszem, próbowałam wyjaśnić tamtej pani dlaczego jej syn powinien jak najszybciej dowiedzieć się, że życie jego i całej rodziny zmieni się o 180 stopni. Dlaczego nie ma czegoś takiego, jak bycie „za małym” na tę informację. Podsunęłam jakieś fajne książki dla dzieci o przyjściu na świat rodzeństwa. Ale nie wiem, czy skorzystała z której z rad.

Kiedy należy powiedzieć dziecku o rodzeństwie?

Uwaga: będzie, mała kontrowersja. Najlepiej by było, aby to była Wasza – rodziców i dziecka – wspólna decyzja.

Co to znaczy  w praktyce? To znaczy, że siadacie z dzieckiem i mówicie jak jest, to znaczy nie, że jesteście już w ciąży (a pewnie będziecie) ale że je bardzo kochacie, chcecie tego i tamtego i pomyśleliście, że fajnie byłoby, gdyby było Was więcej. Być może problemu wcale nie ma, Wasze pierworodne samo już upominało się o rodzeństwo albo o nim wspominało. Wtedy startujecie z pozycji dobrej wróżki (tak jak u mnie), która spełnia dziecięce życzenia.

A co jeśli dziecko nie chce mieć rodzeństwa?

Bądźcie kreatywni ale nie nachalni– delikatnie podsuwajcie przykłady, jak to fajnie mieć towarzysza zabaw w domu, opowiadajcie historie ze swojego życia itd. Bo to naprawdę super, gdy dzieci w domu jest więcej. Ale one czasem nie umieją sobie tego wyobrazić. Czasem boją się utracić dotychczasową pozycję, uwagę dorosłych. A może miały kontakt z samymi zniechęcającymi przykładami? Otwórzcie się na różne możliwości, bądźcie cierpliwi i wyrozumiali.

Dlaczego w ogóle mamy pytać dziecko o zdanie, czy chce mieć rodzeństwo?

Nie tylko Wasze życie się zmieni. Świat pierwszego ulegnie całkowitej reorganizacji i albo potraktujecie go podmiotowo, albo przedmiotowo. Pierwszy sposób sprawia, że:

„ja się o rodzeństwo nie prosiłem” traci na mocy,

„nikt mnie o zdanie nie pytał” jest bez pokrycia,

– jesteście w tym razem,

– dziecko ma poczucie wpływu i współuczestnictwa w tym, co go dotyczy.

Im starsze dziecko, tym ważniejsze, by było zaangażowane w podejmowanie tego rodzaju decyzji.

Uwaga na koniec:

to nie jest pytanie o zgodę i podporządkowywanie życia dorosłych temu, czego sobie życzy dziecko. To przygotowanie go z szacunkiem i łagodnością na to, co ma nadejść. By wszystkim żyło się lepiej 😉

 

Related Posts

Leave A Comment