• piątek , 18 Sierpień 2017
O TYM, JAK NIE POCIESZYŁAM MOJEGO DZIECKA.

O TYM, JAK NIE POCIESZYŁAM MOJEGO DZIECKA.

Zamiast wstępu do nowego filmu- jeden epizod z naszego życia. Może ktoś nie zobaczy go tak, jak ja. Ale zawsze bogatszy będzie o moje doświadczenie.

Dziedzic Nazwiska odbył wycieczkę szkolną, zwieńczeniem której była wizyta w fast foodzie (tak, wiem, nic nie poradzę), gdzie zakupił sobie zestaw z zabawką. Był nią mały piesek- bohater z filmu o domowych zwierzakach. Syn był zachwycony, połowę zestawu rozdał (widzicie ulgę na mej twarzy?), bo tego jedzenia nie lubi a przecież chodziło mu przede wszystkim o tę maskotkę. Nosił ją wszędzie ze sobą kilka dni. Chciał zabrać do szkoły, co bardzo odradzałam ale nie zabroniłam. Pamiętam, jak wkładałam mu do kieszeni tornistra uprzedzając, że robi to na własną odpowiedzialność.

Tego dnia wrócił ze szkoły bez zabawki. Smutny, rozgoryczony. Szukał wszędzie, pytał wszystkich, nikt nie widział zguby. Kilka dni przeczesywał szatnię, wypytywał.

Tak łatwo mogłam mu pomóc. Ale tego nie zrobiłam.

Wystarczyło powiedzieć „no to chodźmy, kupimy nowego”. Na samą myśl o „hamburgerach” z tego lokalu wszystko się we mnie buntuje, żadne z moich dzieci ich nie lubi i nie jada, no ale przecież chodzi o pocieszenie dziecka, prawda?

Ale Dziedzic ani razu nie powiedział: „mamo, kupisz mi nowego?”. I choć naprawdę przykro mi było patrzeć na jego smutek, nie chciałam tego zmarnować. Może to tylko nic nie znaczący epizod, a może ważna lekcja o dawaniu sobie rady z trudnymi emocjami i ponoszeniu naturalnych konsekwencji? Może od tej pory zawsze w podobnych sytuacjach chciałby „nowego”, a może wcale nie.

Tak czy inaczej, wybrałam trudniejszą wersję.

Jego uczucia. „Naprawdę byłeś do niego przywiązany”, „lubiłeś go, prawda?, wszędzie ci towarzyszył”, „szukałeś wszędzie ale nigdzie nie znalazłeś… rzeczywiście można czuć wielki żal w takiej sytuacji”. Wsparcie. Droższe od zestawu z fast fooda.

Czego nauczyło się Dziecko?

Do końca nie wiem. Ale usłyszałam z jego ust słowa: ŻAL, SMUTEK, PRZYKROŚĆ. Było też o tym, że może należało wywiesić ogłoszenie o poszukiwaniach, jak ktoś mu radził oraz postanowienie, co zrobi następnym razem. Ani razu „kup mi nowego”.

I to mi wystarczy. Bo czego dowiedziałby się o świecie mój Syn, gdybym otarła mu łzy najłatwiejszym rozwiązaniem?

Related Posts

Leave A Comment