• wtorek , 11 Grudzień 2018
Z CZYM DZIECKO ZMIERZY SIĘ W PRZEDSZKOLU. I JAK JE DO TEGO PRZYGOTOWAĆ.

Z CZYM DZIECKO ZMIERZY SIĘ W PRZEDSZKOLU. I JAK JE DO TEGO PRZYGOTOWAĆ.

Najwyższy czas zacząć przygotowania dziecka do przedszkolnego debiutu. No chyba, że chcesz mu zafundować stres pośpiesznie wprowadzanych zmian na „za pięć dwunasta”. Sprawdź, co Ci umknęło i jak sobie z tym poradzić.

Jest kilka podstawowych kwestii, z którymi Twoje dziecko będzie musiało zmierzyć się w przedszkolu: zostawanie pod opieką obcej osoby w obcym miejscu, komunikowanie się z innymi, przebywanie wśród innych dzieci na równych prawach, rozumienie podstawowych poleceń, samoobsługa w łazience i w trakcie posiłku. Jeżeli zauważasz, że któraś z nich może być dla niego konkretnym problemem, to już zacznij je do tego przygotowywać. W miarę bezstresowe zmiany oznaczają w tym przypadku trening rozłożony w czasie. I nie, nie jest jeszcze na to zbyt wcześnie.

Co pomoże w przygotowaniu dziecka do przedszkolnego debiutu?

kidsyogaveneftis(6)

Przy pozostawaniu pod opieką obcej osoby w obcym miejscu:

– wspólny spacer z zaprzyjaźnioną osobą i pozostawianie dziecka pod jej opieką. Ten czas powinien być stopniowo wydłużany;

– wizyty u znajomych, w trakcie których dzieci bawią się wspólnie, a rodzice rozmawiają w innym pomieszczeniu;

– wyprawy do nieznanych dziecku miejsc, np. sklepu, podczas których są chwile, gdy nie trzyma się ono kurczowo ręki rodzica, lecz ma np. poczekać chwilę z boku;

– zajęcia w klubie malucha, w trakcie których dziecko samodzielnie uczestniczy w zajęciach;

– zostawianie dziecka w salach zabaw, jakie zapewniają klientom niektóre sklepy wielkopowierzchniowe.

 

kidsyogaveneftis(2)

Aby umiało komunikować się z innymi:

– nie zgaduj życzeń swojego dziecka (nawet jeśli jesteś w tym mistrzem), ale oczekuj od niego informacji, czego chce lub potrzebuje;

– rozmawiaj z dzieckiem w sposób dla wszystkich zrozumiały a nie według jego swoistego słownika. Nie wszyscy zrozumieją, że „bubu” to kupa;

– nawet jeśli dziecko nie umie jeszcze sprawnie mówić, w przedszkolu będzie musiało zasygnalizować swoje potrzeby (werbalnie i niewerbalnie), reagować na swoje imię, podchodzić przywoływane, wykonywać prościutkie polecenia. Zacznij je do tego wdrażać, żeby oszczędzić mu wrześniowego stresu.

 

 kidsyogaveneftis(4)

Przy nauce przebywania wśród innych dzieci na równych prawach pomocne są:

– wyprawy na place zabaw, gdzie maluch ćwiczy tolerowanie innych dzieci- nie musi jeszcze wspólnie się z nimi bawić, OBOK wystarczy;

– sytuacje, w których dziecko musi poczekać na swoją kolej, odroczyć zaspokojenie jakiejś potrzeby (np. posiłek będzie za 15 minut a nie w chwili, gdy mówi „chcę jeść”), podzielić się uwagą rodzica lub opiekuna z innymi;

– nauka radzenia sobie z trudnymi emocjami- można być wściekłym albo zazdrosnym, ale nie można z tego powodu bić (gryźć, szczypać etc.) inne dzieci. Komu można powiedzieć o tych uczuciach? (rodzic w domu, pani w przedszkolu) Jak można sobie z nimi poradzić? (wyskakać, wytupać itp.)

 

kidsyogaveneftis(5)

Nauka rozumienia i wykonywania podstawowych poleceń to:

– stawianie przed dzieckiem sytuacji zadaniowych;

– odróżnianie sytuacji zadaniowych od zabawy, np. jedzenie posiłku oznacza siedzenie przy stoliku, a nie ganianie się z rodzicem dzierżącym w dłoni kotleta;

– czynności samoobsługowe, które są… samoobsługowe. Dziecko nie może być przyzwyczajane do roli bezwolnej lalki, która poddaje się myciu, ubieraniu itd.;

– brak akceptacji rodziców dla dziecięcego obrażania się na cały świat, gdy odmawia wykonania polecenia. Jeśli w domu ten sposób sprzeciwu będzie działał, w przedszkolu zacznie się frustracja.

 

kidsyogaveneftis(1) kidsyogaveneftis(7)

Samoobsługa w łazience i w trakcie posiłku oznacza:

– odpieluchowanie (jeśli nie daj Boże, Twój trzylatek wciąż biega w pampersie), które trzeba zacząć natychmiast. Przypominam, że od ok. 2-3 roku życia dzieci są świadome parcia na pęcherz, a w wieku 3-4 lat większość z nich uzyskuje kontrolę nad oddawaniem moczu. Twoje dziecię nie jest jeszcze na to za małe, skoro od września idzie do przedszkola;

– samodzielne mycie rąk (odkręcanie wody, namydlanie rąk, spłukiwanie, wycieranie) i korzystanie z toalety (zsuwanie bielizny, siadanie na sedesie, próby wytarcia się);

– picie z kubka (tylko mi nie mów, że ciągle korzystacie z niekapka), posługiwanie się łyżką i widelcem, samodzielne podawanie sobie jedzenia do ust.

Te zmiany nie są nieludzkim poganianiem dziecka w rozwoju. De facto, 3-4-latek powinien trenować powyższe umiejętności nawet jeśli aż do zerówki będzie się nim zajmować niania.

To się nazywa dorastanie.

Related Posts

4 komentarze

  1. Elenka
    5 maja 2015 at 06:37 Odpowiedz

    U nas czas na przygotowanie był sporo krótszy, Ale na szczęście Demolka większość potrafi od dawna… stres jednak jest i trudno go uniknąć, skoro ta wypieszczona jedynaczka trafia na kilka godzin do przedszkola teraz. 🙂

  2. Maamaa BaalBinkaa
    4 maja 2015 at 23:07 Odpowiedz

    Ja też uważam, że nie powinno się wykonywać za dziecko wszystkich czynności. Zamiast pomóc można w ten sposób bardzo zaszkodzić.
    I bardzo ważna kwestia została poruszona. Mianowicie zgadywanie potrzeb dziecka. Niektórzy nawet nie dają dziecku próbować się wysłowić a już lecą wykonywać coś co chce dziecko. Później dziwią się, że dzieci późno zaczynają mówić albo nie chcą.

  3. mimi.mami
    4 maja 2015 at 22:27 Odpowiedz

    Zapisuję sobie w zakładkach i do serca wszystkie porady. Oli na poważnie pójdzie do przedszkola od września (ale w Szwajcarii więc mam wielkie obawy 🙁 )

Leave A Comment