• wtorek , 27 Październik 2020
I TY MOŻESZ BYĆ WSPÓŁUZALEŻNIONY (HURRA)

I TY MOŻESZ BYĆ WSPÓŁUZALEŻNIONY (HURRA)

Współuzależnienie to wspaniała przygoda! Osiągasz kolejne poziomy wtajemniczenia, zdobywasz supermoce, a to wszystko za całkowitą darmochę- na całe życie! Komu komu, bo idę do domu!

Jeżeli jeszcze nie poczuliście się zachęceni samorozwojem podporządkowanym cudzemu nałogowi, to tu macie kilka kluczowych argumentów „za”. Jest pomysł na życie, jest pomysł na siebie. Wprawdzie nie Wasz, nie przez Was wybrany, ale co tam- to prezent od którejŚ z Waszych ukochanych osób. Nie przyjmiecie?

Bo na początek trzeba się postarać o uzależnionego Bliskiego. Rodzic? Współmałżonek? Będzie idealnie. Może być też dorosłe dziecko. W dwupaku z uzależnieniem od alkoholu, substancji psychoaktywnej, agresji psychicznej lub fizycznej, tudzież innego źródła destrukcji. W naszym kraju nie brakuje takich rodzin, dacie radę kogoś sobie znaleźć.

A teraz niekwestionowane atuty współuzależnienia:

  • Wasze życie będzie tętnić w rytmie wyznaczanym uderzeniami gorąca Bliskiego.  Wdech i wydech. Będziecie wznosić się  pod niebo w chwilach jego lub jej trzeźwej głowy bądź pokojowego nastroju, i opadać głęboko w czeluść wraz z nimi;
  • upragnione poczucie sensu życia nieświadomie odnajdziecie w pilnowaniu, przekonywaniu, namawianiu, robieniu awantur, szantażowaniu, walce z wiatrakami i czekaniu na Nienadchodzące;
  • odkryjecie całą feerię barw emocji i uczuć– lęk nigdy nie wyrażał się tak bogato jak teraz, miłość najchętniej objawi się przez nienawiść (fakt, trochę zaczną się Wam mylić uczucia), a gniew, przenikając do rdzenia, da Wam pogłębioną świadomość własnego ciała lepiej niż zajęcia z jogi;
  • nikt nie doceni spokoju tak jak Wy. I nikt nie będzie czekał na jego zakłócenie równie mocno;
  • jesteście znudzeni pełnionymi przez siebie funkcjami ? Matki, córki, ojca, syna, żony, męża? Dzięki współuzależnieniu zdobędziecie szansę na pełnienie nowych, wyjątkowych ról! Wasze kompetencje możecie rozwijać jako:
    1. Bohaterowie zaspokajający potrzeby całego świata (zwłaszcza uzależnionego), poza własnymi. Hiperodpowiedzialność i obowiązkowość da Wam poczucie bycia niezastąpionymi i panującymi nad każdą sytuacją;
    2. Maskotki wspaniale rozładowujące pokonfliktowe stany, mistrzowie dowcipu i ciętej riposty;
    3. Kozły ofiarne, które jako pierwsze dowiedzą się, kto jest przyczyną wszystkich nieszczęść (oni) i kto radzi sobie z nimi najlepiej (reszta świata);
    4. Anioły, które poziom wyobraźni rozwiną do tego stopnia, że stworzą sobie w głowach alternatywną wizję rodziny i szczerze w nią uwierzą przenosząc się mentalnie na inną planszę.

Każda z tych ról jest bogata w doświadczenia psychosomatyczne i daje sposobność, by w przyszłości doświadczyć bogactwa życia w uzależnieniu. Macie zatem w czym wybierać.

  • czy wspominałam o super mocach? Są w zasięgu Waszych współuzależnionych rąk. Dzięki wyostrzonym zmysłom bez trudu rozpoznacie nastrój i stan Bliskiego po jego krokach, tonie głosu, zapachu, kaszlnięciu, domykaniu drzwi, charakterystycznych słowach, tikach, rytmie dnia etc. etc. Nic Wam nie umknie, nie będzie żadnych tajemnic!

Bez obaw, uzależniony Bliski raczej nie będzie przeszkadzał Wam w zdobywaniu kolejnych poziomów wtajemniczenia. No przecież nie wyśle was na terapię, co nie? On sam też jej nie potrzebuje, to świat ma problem, nie on lub ona. Cóż, historia pokazuje, że wielcy tego padołu często nie byli rozumiani przez sobie współczesnych. Może tak jest tym razem? Więc uczmy się od mistrzów, póki ich mamy.

Ten tekst dedykuję wszystkim Waszym i cudzym uzależnionym Bliskim (przekażecie?) w podziękowaniu za darmowy projekt życia dla ich rodzin, za pomysły na ich obciążenia i choroby, za oryginalne wzory wychowywania dzieci i podświadomy przekaz, co pomaga rozładować napięcia, oderwać się od szarości, zrelaksować, odreagować. Pakiet na całe życie za darmo, zupełnie niezasłużony bonus. Hurra.

Related Posts

4 komentarze

  1. Skrzat
    27 września 2014 at 15:02 Odpowiedz

    Świetny tekst!

    Co prawda ironia nie we wszystkich momentach „daje radę”, ale…chyba można Ci to tutaj wybaczyć 🙂

  2. GosiaSkrajna
    2 września 2014 at 13:58 Odpowiedz

    Jako córka alkoholika trudno mi się odnaleźć w jednej roli…bo mam je wszystkie…dziękuje ci tato….

  3. Łońska
    1 kwietnia 2014 at 03:37 Odpowiedz

    Jako DDA które uważało, że samo sobie poradzi dziękuję za ten wpis. Warto o tym mówić.

Leave A Comment