• piątek , 23 Październik 2020
KOMPROMIS NIE JEST FAJNY. A CO JEST FAJNIEJSZE?

KOMPROMIS NIE JEST FAJNY. A CO JEST FAJNIEJSZE?

Umiejętność zawierania kompromisów uważa się często za cnotę. Czy ludzie naprawdę wierzą, że nie da się dogadać tak, żeby wszyscy byli po prostu zadowoleni i zawsze trzeba z czegoś rezygnować, żeby coś ugrać? Naprawdę ZAWSZE?

Mówiąc, że kompromis wcale nie jest fajny daleka jestem od tego modnego egocentryzmu, który stawia najpierw na to co moje, dla mnie, dla mojego dobra/ wygody/ rozwoju. Serio. Mówiąc wprost, uważam, że to bullshit wciskany nam (a zwłaszcza młodym ludziom), jako pomysł na życie, w którym reszta świata ma być jedynie uzupełnieniem, dodatkiem do Twojej wyjątkowości, która jest najważniejsza. Moim zdaniem, w wielkim streszczeniu, człowiek jest sumą relacji w jakie jest zanurzony i sposobów, w jakie w nie wchodzi. Ale dziś nie o tym.

W takim razie- dlaczego nie kompromis?

Nie, że zupełnie „nie”. Kompromis się przydaje– gdy z siedzenia kierowcy trzeba na szybko pogodzić kłócące się o wybór muzyki dzieciaki w aucie. Albo przy  negocjacjach, w których wielcy gracze o wielkich oczekiwaniach próbują zrobić wspólny biznes. Albo gdy idziesz po podwyżkę do szefa. Elastyczność to piękna cecha. Ale nie zawsze trzeba ustępować.

To co zamiast kompromisu?

Sęk w tym, żeby skupić się na potrzebach. I znów- nie dlatego, że Twoje są najważniejsze, że musisz je mieć zaspokojone, właśnie Ty (albo Twoje dziecko), bo inaczej świat runie. Ale po to, by być ich świadomym. PO OBU STRONACH KONFLIKTU. Dzięki umiejętności (którą wciąż trzeba doskonalić) ich określania, można nawzajem lepiej się zrozumieć, o co nam tak naprawdę chodzi, dlaczego tak się upieramy przy swoim. Co tam leży na naszym dnie? I czy naprawdę nie możemy znaleźć sposobu, żebyśmy Ty i ja wyszli z tego zadowoleni, bez poczucia straty?

Jeśli uda się nam przedstawić i wysłuchać nawzajem swoje potrzeby to może się okazać, że jak mówią Anglicy, at the end of the day konfliktu wcale nie ma. I można porozumieć się tak, żeby były i pestki, i miąższ i skorupa. Nie wiesz, o co chodzi? Bo jeszcze nie widziałeś tego filmu:

Related Posts

Leave A Comment