Dla rodziców, którzy chcą pogadać konkretnie, dyskretnie i na spokojnie. Albo którym brakło już sił i pomysłu.


Czasami dostaję pytania dotyczące czyjegoś dziecka, czyjejś rodziny- mailem lub komentarzem pod tekstem albo filmem. Niby już coś o problemie napisałam albo powiedziałam oficjalnie, ale jest jeszcze potrzeba poruszenia okoliczności, dyskretnych szczegółów. Potrzeba dopytania, naświetlenia, zwrócenia uwagi. Zawsze podziwiam takich rodziców. O ile łatwiej byłoby zgubić tę chęć działania w codziennym zabieganiu. Oni jednak piszą. Chcą wiedzieć. Chcą móc coś zrobić w sprawie, na którą nie mają już pomysłu.

Czy mam odpowiedź na każdy problem?

A czy Ty, w wykonywanej przez siebie pracy, masz proste odpowiedzi na każde pytanie? No właśnie. Ja też potrzebuję Cię dopytać, wyobrazić sobie Twoją sytuację, usłyszeć, jakich słów i emocji używasz, by mi ją opisać. Dzięki temu lepiej potrafię ją zanalizować, podsunąć Ci tropy, czasem za rękę przeprowadzić na drugą stronę problemu. Dlatego te konsultacje potrzebne są nam obojgu, jeżeli zależy nam na rzeczywistym wniknięciu w temat.

Zatem jeżeli masz wątpliwości, czy to dla Ciebie- napisz do mnie. Napisz nawet wtedy, jeśli wydaje Ci się, że problem jest nierozwiązywalny. Albo że nie dam sobie rady. Wiem, że jest taka kategoria ciężaru, którego już nie można dźwigać samemu. Po prostu napisz.

blog.aga.rogala@gmail.com

Dodaj komentarz