• piątek , 7 Sierpień 2020
O TYM, GDZIE JESTEŚ NA PEWNO.

O TYM, GDZIE JESTEŚ NA PEWNO.

Nie ma Cię tam, gdzie Cię nie ma. Możesz wywoływać duchy albo wizje. Po nic. Bo tak NAPRAWDĘ dasz radę być tylko w tym jednym miejscu.

Prędzej skręcisz sobie kark

tym oglądaniem się za siebie, niż przeżyjesz tamtą miłość jeszcze raz. Próba nadawania obecnemu życiu kolorów wspominaniem minionych uniesień przypomina nakładanie makijażu w zakładzie pogrzebowym. Nieboszczka Miłość zawsze będzie niebieskawo blada i wyidealizowana w niepamięci. Masz tylko Tu i Teraz. W tamtych traumach z dzieciństwa też już Cię nie ma. Teraz jest ból, Tu jest cierpienie. Z tym możesz sobie poradzić. Żadna terapia nie wyczyści Ci twardego dysku w głowie. Masz tylko jedno Tu i jedno Teraz, o które możesz się zatroszczyć. Nie ma Cię już tam, gdzie Cię nie ma.

W Twojej przyszłości

też Cię jeszcze nie ma, choćbyś ją namiętnie co wieczór wizualizował. Twoje plany mogą skończyć się przy najbliższej próbie przebiegnięcia przez jezdnię z „cholernie mi się spieszy” w głowie. Albo niech Ci będzie, zrobisz w końcu to wszystko, co miało życiu nadać sens, spełnić je, czemu podporządkowałeś jedyne prawdziwe Tu i Teraz. Ale nawet najbardziej syty w końcu znów zgłodnieje. Tymczasem Ty żyjesz na wstrzymanym oddechu, bo jeszcze tylko chwila i będziesz za zakrętem. Póki co, masz go jeszcze przed sobą. I to jest jedyne miejsce, gdzie możesz być NAPRAWDĘ.

Rzadko bywałam

w moim Tu i Teraz. Jedną nogą byłam tylko, półgębkiem, półdupkiem przysiadałam na jedynej prawdziwej chwili. Wywołująca duchy. Zmęczona przed wysiłkiem. Sfrustrowana tym, co już albo jeszcze nie istnieje. Teraz uczę się bycia tylko tam, gdzie jestem. W jednym zadaniu, jednym ćwiczeniu, jednej godzinie. Gdy zapominam, przywołuję siebie do porządku: co teraz robię? co widzę? czym oddycham? Na razie do bólu świadomie, bo zapomniałam, jak to się robi naturalnie, jak dzieci. Nie rozumiejąc upływu czasu, nie pamiętając przeszłości i nie umiejąc wyobrazić sobie tego, co będzie, żyją tylko Tu i Teraz. Ja albo sobie to przypomnę, albo nauczę się na nowo. Nie ma mnie tam, gdzie mnie nie ma. A nie chcę być tylko na niby.

 

Tekst pisany pod wpływem.

Related Posts

One Comment

  1. Karola
    29 listopada 2014 at 10:59 Odpowiedz

    Na prawdę to powinno być podpięte pod każdą recenzję naszego spektaklu, a w szczególności wysłane dziennikarzowi, który go kompletnie nie zrozuniał i stwierdził, że jest bez żadnego snesu.

Leave A Comment