• poniedziałek , 19 Październik 2020
3 CHORE ZASADY KUPOWANIA DZIECIOM PREZENTÓW, O KTÓRYCH NIE WIEDZIELIŚCIE.

3 CHORE ZASADY KUPOWANIA DZIECIOM PREZENTÓW, O KTÓRYCH NIE WIEDZIELIŚCIE.

Najczęściej realizują je dziadkowie. Jednak rodzice też nie są od nich wolni. Piekło wybrukowane jest dobrymi chęciami, trudności wychowawcze- prezentami.

ZASADA NR 1:  Do prezentu, choćby dla najmniejszego dziecka, koniecznie należy załączyć wydruk z kasy.

Bo dziecię świadome jest kwoty, jaka została nań przeznaczona, a przede wszystkim wie doskonale, że zostało wydane za mało. Prezenty zbyt tanie się nie liczą, źle świadczą o obdarowującym i nie mają nic wspólnego z radością urodzinowo- świąteczną. Dziecko kłamie, gdy cieszy się z „drobiazgów”. Banały o odpowiadaniu na rzeczywiste potrzeby i zainteresowania dzieci (a nie reklamodawców)  należy wreszcie obalić. I nabyć ruchomego pluszaka za 150 zł.

– Basieńce kupiliśmy pluszowego misia, bardzo takiego chciała.
– A co on robi? Rusza się? Mruczy?
– Yyy, nie. Po prostu jest.
– ???

ZASADA NR 2: Dzieciom należy dawać po równo.

Traktowanie ich jako osób o indywidualnych zainteresowaniach i zapotrzebowaniach wchodzi w kolizję z dorosłym poczuciem sprawiedliwości. Bartuś lubi Spidermana, to dostanie bluzkę z nadrukiem. Ale Tomkowi z pewnością będzie przykro, gdy niczego takiego nie otrzyma. No to ma. Pajęczaki ma gdzieś, ale kto by się tam pytał albo przejmował. Sprawiedliwie znaczy tak samo. Żeby dorośli czuli się fair.

„Kupiłam wszystkim moim dzieciom po jajku z niespodzianką i soczku, i przyniosłam do domu. A córka się wścieka i mówi, że ona nie lubi tych jajek. Co za niewdzięczne dziecko!”
 

ZASADA NR 3: Urodziny to święto całego rodzeństwa, nikt przecież nie lubi, gdy go wyróżniają.

Wprawdzie to Madzia ma swoje święto ale jakże to tak- dać jej prezent, a braciszkowi nie? Będzie się czuł poszkodowany. To ja przypomnę: tego konkretnego dnia urodziło się to konkretne dziecko. Ma prawo do bycia potraktowanym wyjątkowo. Tak jak jego rodzeństwo w swoje rocznice urodzin. Brat Madzi potrzebuje, by rodzina pokazała mu jak cieszyć się radością innych, jak świętować cudze ważne chwile i nie oczekiwać wyrównywania rachunku.

Syn płakał na urodzinach swojej siostry dopóty, dopóki nie nazwałam wprost jego uczuć (smutek, żal, też chce mieć teraz urodziny, mieć tort i prezenty) i nie uznałam jego prawa do ich odczuwania (to normalne, ja też bym tak chciała). Później pozwoliłam mu przeżyć swoje urodziny już teraz, w wyobraźni, planując atrakcje, omawiając jego prezentowe życzenia. Poszło super. 

Related Posts

Leave A Comment