• wtorek , 27 Październik 2020
FOCHA NIE MA

FOCHA NIE MA

Wierzysz w Focha? Wierzysz, na pewno. To przestań wreszcie.

Ja, dobry rodzic, wierzę w Focha jedynego.

Wszechmogącego. Stworzyciela konfliktów i wszelkiej frustracji.

I Dziecka złości widzialnych i niewidzialnych.

Który z Dziecka jest zrodzony przed wszystkimi zrozumiałymi przyczynami.

On to dla nas, rodziców, i dla naszego wybawienia pojawia się, gdy nie mamy pomysłu, o co Dziecku chodzi.

I jednym słowem rozgrzesza z braku dociekań, braku słów, braku dialogu.

Ukrzyżowani płaczem, krzykiem, jękiem niewiadomego dla nas pochodzenia, przeczekujemy pewni, że to tylko Foch.

Wierzę w jeden, wielki, powszechny Foch dzieci.

Wyznaję jeden lęk i jedno zmęczenie na odpuszczenie grzechu zaniedbania dialogu.

I oczekuję wskrzeszenia Dziecka do normalnego stanu

i życia wiecznego z lepszym Dzieckiem. Amen.

 

Zostałam fochową kontestatorką.

Focha nie ma. Są niezaspokojone potrzeby i wielka trudność z ich wyrażeniem. Są emocje i nieumiejętność ich nazwania. Przez Dziecko i  Rodzica. Są dziecięce przejawy wewnętrznych frustracji, które tak strasznie ciężko zrozumieć. Jest potrzeba zrozumienia, co się z Dzieckiem dzieje i chęć wyjaśnienia jakkolwiek, byleby było wiadomo- przejmować się czy się nie przejmować. Jest potrzeba szukania drogi na skróty w wystarczająco utrudniającym życie, dorosłym świecie.

Jest Dziecko. Które czuje się nierozumiane, pominięte, wściekłe. Które udaje, że ma gdzieś ten świat, który nie zadaje mu właściwych pytań. Który nie uczy go opowiadać o tym, co przeżywa. Które ma focha, bo zrezygnowani dorośli tak mówią. Focha nie ma. Zmierz się z tym.

 

Related Posts

2 komentarze

  1. Marcin
    18 czerwca 2014 at 22:58 Odpowiedz

    Aga, jak focha nie ma, jak jest?

Leave A Comment