• piątek , 23 Październik 2020
BAW SIĘ ŁADNIE

BAW SIĘ ŁADNIE

A co to w ogóle znaczy, hę? Wiesz, o co Ci chodzi, gdy tak mówisz? To czemu nie powiesz dziecku wprost? Lepiej nie odbierać mu największej przyjemności, jakiej my już nie mamy, prawda?

Pierwszą definicją zapamiętaną na studiach pedagogicznych, która na dodatek naprawdę mnie zaskoczyła, była definicja zabawy. Chodzi o to, że zabawa jest tylko wtedy, gdy to działanie służy WYŁĄCZNIE przyjemności. Nie wiem jak Ty, ale ja słabo sobie przypominam, co ostatnio zrobiłam jedynie w tym celu. Żeby mi było fajnie. Dlatego tak podziwiam dzieci, którym organicznie nie szkoda czasu i energii, by spożytkować go na czystą zabawę.

A na to działanie wdreptują dorosłe buty z „baw się ładnie” na podeszwach. O co tu tak naprawdę chodzi?

„Baw się i nie przeszkadzaj”   , albo „baw się cicho”. To nie można wprost? Zamiast „nie przeszkadzaj” wystarczy informacja, dlaczego. Kulturalnie, że jesteś zajęty, potrzebujesz czasu albo ciszy, właśnie rozmawiasz itd. Przy okazji dziecko uczy się rozpoznawać sytuacje, w których nie chcesz, by Ci przeszkadzano. I już.

„Baw się grzecznie” – a co to znaczy grzecznie? Stawiam dychę, że Ty i Twoje dziecko macie różne definicje tego określenia. Więc znów lepiej powiedzieć wprost, o co Ci chodzi. Wytłumaczę na własnym przykładzie, ok? Zanim wprowadzę dzieci do cudzego mieszkania, gdzie będą bawić się z innymi maluchami, albo na plac zabaw, rozmawiam z nimi krótko o tym, jak postępować w newralgicznych momentach. Co zrobisz, gdy będziesz chciał pobawić się cudzą zabawką? Co zrobisz, gdy ktoś Cię uderzy? Co zrobisz, gdy sam będziesz miał ochotę kogoś walnąć? Dla nas akurat te punkty są ważne. Dzieciaki same odpowiadają, a jak nie mają rozwiązania to pomagam. Ale zawsze też przypominamy sobie najważniejszą sprawę- idziemy tam, by dobrze się bawić, by mieć z tego przyjemność. I nam ta technika naprawdę zdaje egzamin.

Praktykuję zasadę, że póki nie leje się krew, dzieciom należy zostawić przestrzeń do zabawy według ich pomysłu i przebiegu. Wszystko jedno, czy uznałabym ją za „ładną”. A tak na marginesie: czy ładna zabawa jest fajna?

Related Posts

Leave A Comment