• poniedziałek , 18 Czerwiec 2018
CZY JESTEM PIĘKNA?

CZY JESTEM PIĘKNA?

Banalne a jednak fundamentalne pytanie. Kto je zadaje? I kto przede wszystkim powinien na nie odpowiedzieć?

Nastolatka. Ma już przecież całe trzynaście lat! Uważa, że jest za gruba, żeby często napawać się swoim widokiem w lustrze. Tym razem jednak przegląda się w każdym z trzech obecnych w przymierzalni. Obraca się dookoła z ogromnym zadowoleniem. Niby nic, to tylko zimowy płaszcz. Nie, to JUŻ płaszcz, dotąd była zawsze nieprzemakalna kurtka. Teraz widać, że nie jest już dzieckiem, to jasne! Płaszcz rozszerza się ku dołowi, więc gdy ona kręci się dookoła w sklepowym korytarzu, ten faluje jak rasowa sukienka. Jest zachwycona! Zdobywa się na odwagę i przegląda z teatralnym gestem w lustrze umieszczonym na słupie pomiędzy wieszakami. Zapominając na chwilę o swoich kompleksach, woła podekscytowana: „Pięknie wyglądam! Naprawdę pięknie! Prawda? Pięknie wyglądam!”. Wyczekujące spojrzenie skierowane jest na ojca, który zgrzany w zimowej kurtce liczy minuty do wyjścia z tego piekielnego hipermaketu. Mężczyzna nerwowo rozgląda się za żoną. Reszty dzieciaków też nie widać. Pewnie wydaje gdzieś resztę pieniędzy, myśli zmęczony. I jeszcze tamta coś od niego chce. „A dajże mi spokój, dziewczyno! Gdzie jest matka?”. Tyle. Przecież prawie nic. Pójdzie poszukać żony. Nie dowie się, że jego córka zapamięta to do końca życia.

Wiem, to straszne, że taka błaha z pozoru sytuacja może mieć takie znaczenie. Że zapadnie w pamięć i serce, a ja, rodzic, już po chwili nie pamiętam, że coś w ogóle zaszło. No przecież człowiek zgłupiałby, gdyby miał się tak każdym słowem przejmować. Prawda?

„Każdego dnia robię coś, o czym mój syn będzie kiedyś opowiadał swojemu terapeucie.”

To zdanie przeczytałam, gdzieś w Internecie. Jego autorką była matka. I mocno mnie ono zgnębiło. No bo kto wie? Przecież choćby nie wiem jak się starać, jesteśmy tylko ludźmi, popełniamy błędy. Te zaś- choć przecież nikt z nas tego nie chce- dotykają innych, czasem  mają konkretny wpływ na ich życie. Ale są takie błędy, których można się ustrzec, albo chociaż ograniczyć częstotliwość ich popełniania. Potrzebna jest tylko wola i ułamek sekundy. Ten, w którym zatrzymuję się po słowach drugiego człowieka, dziecka i dorosłego, i zastanawiam- jakie to ma DLA CIEBIE znaczenie? To chwila, w której mogę uratować komuś życie. Wewnętrzne. Mogę dać mu to, czego potrzebuje. Albo po prostu go nie zranić.

„Czy jestem ładna?”

To pytanie, które według książki „Urzekająca” Stasi Eldredge,  jest fundamentalne dla każdej dziewczynki. Dlatego kręci się dookoła, budząc do życia sukienkę. Dlatego robi miny do lustra, dlatego bawi się w przebieranki etc. Mało tu feministycznej poprawności, ale właśnie to jest ważne na początku i wcale nie staje się zupełnie nieważne później. To pytanie nie może pozostać bez odpowiedzi. I to jedynej słusznej. Tej zaś udzielić ma nie kto inny, jak OJCIEC. Co będzie, jeśli nie zauważy? Co będzie jeśli jest fizycznie lub psychicznie nieobecny w życiu dziecka? Jeśli nie jest wzorem, pierwszym mężczyzną w sercu córki, przykładem dla wszystkich innych spotkanych przez nią mężczyzn?

Co się stanie, jeśli nie powie po prostu: jesteś śliczną dziewczynką? Jesteś piękną dziewczyną. Stałaś się wspaniałą kobietą. To proste. To bywa bardzo krępujące.

To czasem cholernie ważne, tato.

Related Posts

8 komentarzy

  1. Jarek Żyliński
    18 marca 2014 at 16:01 Odpowiedz

    Jasne, że człowiek jest bezpieczniejszy, kiedy przegląda się najpierw w sobie. Ale jest tutaj jeszcze jeden aspekt. Kiedy tworzymy relacje z drugim człowiekiem – musimy podobać się jemu – nie tylko sobie. Nie tylko my mamy się czuć dobrze ze sobą, ale on/ona się ma dobrze czuć z nami. Tylko kiedy to się połączy – możemy stworzyć szczęśliwy związek. Dlatego nie unikałbym chwili, kiedy dziecko uczy się co się podoba innym – to naturalne i potrzebne. Natomiast dobrze, żeby nie gubiło przy tym siebie.

    • Jarek Żyliński
      18 marca 2014 at 16:02 Odpowiedz

      To była odpowiedź na rozmowę Agnieszki i Joan, przepraszam, że źle zamieściłem.

  2. dziewczynka
    20 stycznia 2014 at 13:26 Odpowiedz

    Mój tata zmarł jak miałam 16 miesięcy. W mojej świadomości nie ma żadnego wspomnienia jego obecności. Większość życia uważałam, że nie miałam ojca. A teraz kiedy moja córeczka ma 14 miesięcy i wiedzę, jak wiele dostaje od swojego taty każdego dnia, uświadomiłam sobie: „Przecież ja też w jej wieku miałam tatę!”. Kto wie, być może przez te 16 miesięcy dostałam od niego tyle miłości, ile inne dzieci nie dostaną przez całe życie.

  3. Joan Kołodzieje
    15 listopada 2013 at 23:09 Odpowiedz

    hm, lubię” urzekającą ” ale teraz po lekturze Juula czy Rosenberga i znajomości NVC myślę że jestem za wewnątrzsterownością i językiem osobistym. Proste „jesteś piękna ” jak dla mnie uczy przeglądania się w oczach innych mężczyzn. A ważne jest jak siebie widzi ta dziewczyna i czy chce się zastanawiać jak siebie widzi, czy sobie się podoba. Ale fajnie napisany tekst.pozdrawiam

    • agnieszkarogala
      16 listopada 2013 at 19:48 Odpowiedz

      Asiu, dziękuję Ci za refleksję, bardzo cenna! Generalnie się zgadzam. Ja też chcę, by nasze córki widziały w sobie piękno bez konieczności potwierdzania go przez kogokolwiek. Trudno jednak odmówić roli ojcu, który czasem zapewni o nim małą dziewczynkę z miłością i akceptacją. Także potem, gdy córka jest już starsza. Myślę nawet, że takie słowa powinny stać się wynikiem jego uważności… Trudno mi się zgodzić z przekonaniem, by wiodło to wprost do „przeglądania się w oczach innych mężczyzn”. Wszystko, jak sądzę, jest kwestią zachowania równowagi.

      • Joan Kołodzieje
        19 listopada 2013 at 22:42 Odpowiedz

        Tak, na pewno, ja również się nie moge powstrzymać i mówię swojej że jest najpiękniejsza na świecie.Z pewnością akceptacja ojca i pewność, że uważa on swoją córkę za skarb i coś cudnego jest konieczna do zbudowani dobrego poczucia wartości,ale też warto żeby ojciec zdawał obie sprawę właśnie z konieczności braku ocen i uważności.pzdr.

      • Joan Kołodzieje
        21 listopada 2013 at 01:26 Odpowiedz

        w tym temacie bardzo ciekawy tekst, polecam http://jarekzylinski.blox.pl/2013/04/Ojciec-Corka-Seksualnosc.html

        • agnieszkarogala
          23 listopada 2013 at 13:02 Odpowiedz

          Przeczytałam. Chyba sobie wydrukuję na przyszłość dla Męża 🙂

Leave A Comment