• środa , 21 Październik 2020
DLACZEGO PORANKI BYWAJĄ NAJGORSZE. I CO Z TYM ZROBIĆ.

DLACZEGO PORANKI BYWAJĄ NAJGORSZE. I CO Z TYM ZROBIĆ.

Dzieci zawsze za wolne. My zawsze spóźnieni. Wkurzeni. Co zrobić, żeby było sprawniej i bez poczucia winy? Przecież tym razem miało być bez krzyku, 5 minut wcześniej, z długim przytulasem.

Poprawę obiecuję zawsze około 7.15. Gdy jestem już sama i nic nie da się zrobić. Trochę jak z obietnicą odchudzania od poniedziałku, składaną w niedzielę wieczorem, z pełnym brzuchem, w ciepłym łóżku. Nie chcę zaczynać dnia od nerwów i poczucia winy. Więc wyciągam wnioski- żeby od wtorku rzeczywiście było lepiej. Bywa. Nawet wtedy, gdy…

Wiecznie brakuje czasu.

Czas to tort. Jeśli dla jednej sprawy wykroisz więcej, na drugą braknie. Dzieci to rozumieją, gdy doświadczą. To przydatna nauka na przyszłość. Jeśli przeciągasz ubieranie się, zabraknie go na spokojne śniadanie. To przydaje się także wieczorem- im dłuższe sprzątanie zabawek, tym mniej czasu pozostaje na ulubioną kąpiel. To nie kara, lecz prosty rachunek, zarządzanie czasem, naturalna konsekwencja. U nas się sprawdza.

Im bardziej się spieszę, tym wolniej moje dziecko się szykuje.

W takiej sytuacji sprawdzam:

– czy nie jest to dla niego jedyna możliwość zwrócenia na siebie Mojej uwagi. Może dzięki temu wszystkie światła skierowane są właśnie na dziecko- nie na gotowanie obiadu, stukanie w klawiaturę, sprzątanie mieszkania albo na jego rodzeństwo. Uwaga rodzica to najcenniejszy skarb, o który walczy się każdym skutecznym sposobem.

– czy w celu zmotywowania do działania nie częstuję go porównaniami w stylu: „Marysia jest już po śniadaniu, a ty?”, „dlaczego ty jedna nie masz jeszcze butów na nogach?”. Myślisz, że to nie problem? To wyobraź sobie, że w pracy Ty jesteś adresatem podobnych tekstów. I jak tam Twoja motywacja? Bo ja miałabym ochotę pokazać środkowy palec.

– czy nie przeszkadza mu jakaś część ubrania? Może nie umie tego wyjaśnić, a wystarczy pozbyć się gryzących rajstop albo poobcinać metki?

– czy dziecko wie, co ma zrobić? Czego od niego oczekuję? Hasło „ubierz się” naprawdę nie wyjaśnia wszystkiego. Jak sobie z tym poradzić pisałam TU.

A jeżeli tracę ducha i nie wiem już, jak mogę wpłynąć na poprawę jakości poranków, to wieczorem siadam razem z dziećmi i mówię, jaka jest sprawa. W myśl metody bez porażek. Bo mam taki problem, kochani- rano strasznie się denerwuję, że nie szykujemy się tak szybko, jak potrzeba. Boję się ciągle, że się spóźnimy. Nie chcę tak zaczynać dnia. Wygląda na to, że wam też nie jest przyjemnie tego słuchać, moje pokrzykiwania sprawiają wam przykrość. Może wymyślimy coś, żeby było sprawniej i bez nerwów?

Bo to są przecież NASZE poranki.

 

Related Posts

3 komentarze

  1. Mateusz Żłobiński
    15 listopada 2014 at 23:39 Odpowiedz

    Mój przyjaciel znalazł swojego czasu całkiem fajny pomysł i bawił się z dziećmi, kto szybciej się naszykuje. Dzieci szybko podłapują takie pomysły 🙂

    • Agnieszka Rogala
      16 listopada 2014 at 08:55 Odpowiedz

      To fakt. Jest tylko jeden szkopuł- rywalizacja. Co z maluchem, któremu nie udaje się „wygrywać”? Zwłaszcza, że -wesz- rywal to w końcu wróg…

Leave A Comment