• czwartek , 17 Październik 2019
DLACZEGO „PRZEPRASZAM” NIE JEST MAGICZNYM SŁOWEM.

DLACZEGO „PRZEPRASZAM” NIE JEST MAGICZNYM SŁOWEM.

Czy Wasze dzieci rozumieją znaczenie przeprosin? Zaliczają to czy jednak czują? Często wkurzacie się, że za chwilę znów będzie to samo? „Przepraszam” to nie magiczna różdżka ani rachunek księgowego, warto o tym pamiętać.

Wielu rodziców, w dobrej wierze, niechcący wytresowało dzieci do mówienia „przepraszam”. Przeprosiny załatwiają sprawę. Jest wina – minus, jest „przepraszam”, czyli plus, więc rachunek wychodzi na zero. I z głowy. Dlaczego dziecko nie rozumie, o co w tym chodzi?

Dla wielu „przepraszam” to rzeczywiście magiczne słowo. Machnięcie nim zapewnia święty spokój.W rzeczywistości…

PRZEPRASZAM powinno oznaczać 3 rzeczy:

1. WIEM, CO źle zrobiłem

2. ŻAŁUJĘ tego, co zrobiłem

3. CHCĘ ZMIENIĆ swoje zachowanie.

Nic nie stoi na przeszkodzie, by odnosząc się do tych punktów omawiać z dzieckiem sytuacje, w których ono chce szybko przeprosiny zaliczyć. Czasem widać, że maluch jest naprawdę skruszony. Wtedy taka analiza pozwoli mu nazwać to, co przeżywa. Słowo „przepraszam” wieńczy dzieło.

1. WIEM, CO źle zrobiłem.

To nie zawsze jest oczywiste. Jaka granica została przekroczona? Gdzie tkwił błąd? Omówcie to nawet, jeśli dla Was sprawa jest aż nadto jasna. Nie można oczekiwać od dziecka respektowania niejasnych granic.

2. ŻAŁUJĘ tego, co zrobiłem.

Znacie swoje dzieci, wiecie kiedy widać po nich, że są skruszone. Nie potrzeba słów. Ostrzegam przed pokusą pt. „Niech jeszcze pocierpi, lepiej zrozumie”. Wyobraźcie sobie, że zawiniliście wobec ukochanej osoby. Żałujecie, ale druga strona ciągle jest obrażona. Po jakimś czasie macie pewnie dość, w miejsce poczucia winy pojawia się bunt (ile można się obrażać?!), projekcja (w sumie to ona/on jest winien, nie ja), racjonalizacja (a może to postępowanie w ogóle nie było złe?) i coraz większy konflikt zamiast odbudowywania relacji. Łatwo jest przekroczyć tę cienką granicę.

3. CHCĘ ZMIENIĆ swoje zachowanie.

Nie oszukujmy się, 8 na 10 historii będzie się powtarzać. Zupełnie jak z dorosłym postanowieniem poprawy, prawda? Ważne, czy jest chęć zmiany. Ta chęć powinna zaowocować zadośćuczynieniem, jeżeli wyrządzona została krzywda.

Dziecku należy pomóc w znalezieniu sposobu na naprawienie winy. Zepsuta zabawka, zburzony zamek z klocków, czyjś smutek. To ma ogromne znaczenie wychowawcze. Ważne: jeżeli odsyłacie dziecko z przeprosinami do obcych (np. w piaskownicy, gdzie są też rodzice pokrzywdzonego malucha) towarzyszycie mu, by je ochronić. Albo przed umniejszającym „ależ nic się nie stało, to bez znaczenia, Piotruś na pewno się nie gniewa”, albo przed rozdmuchaniem winy Waszego dziecka i zrzuceniem na nie cudzych frustracji.

Wybaczamy zawsze. Z jednym wyjątkiem.

Najgorszy sposób na ukaranie winnego lecz skruszonego człowieka (dużego i małego) to odebrać mu możliwość zadośćuczynienia i przebaczenia. Rodzice ZAWSZE przebaczają, nawet jeśli wiedzą, że przewinienie pewnie znów się powtórzy. Jest jeden wyjątek-  jeśli wina ciągle się powtarza a dziecko za każdym razem przeprasza, żeby po prostu zaliczyć. Wówczas przypominamy, co oznacza „przepraszam” (wiem, żałuję, chcę zmienić) i mówimy o swoich obawach („mam poczucie, że przepraszasz tylko po to, żeby mieć to z głowy”) i odraczamy przyjęcie przeprosin („nie mogę teraz przyjąć takich przeprosin”). Omawiamy z dzieckiem sytuację, by dobrze zrozumiało, o co nam chodzi. A gdy trzy warunki zostaną spełnione, przyjmujemy przeprosiny. Zależnie od wieku dziecka, może to potrwać chwilę krócej lub dłużej. Nie zostawcie dziecka z odrzuconymi przeprosinami! Zapewnijcie, że przyjmiecie je, gdy będziecie pewni, że rozumie co złego się stało i będzie chciało zmienić swoje zachowanie.

O przepraszaniu pisałam już TU. Życie jednak pokazuje, że temat jest wciąż żywy. „No już, przeproś chłopca natychmiast. Nie wolno tak robić… No, teraz jest ładnie. Obiecaj mamusi, że już tak nie będziesz robić”. Taaak, temat jest wciąż aktualny.

Related Posts

One Comment

  1. O TYM ZAPOMINASZ, GDY DZIECI SIĘ KŁÓCĄ. | AgaRogala
    21 maja 2019 at 08:49 Odpowiedz

    […] DLACZEGO „PRZEPRASZAM” NIE JEST MAGICZNYM SŁOWEM. JAK NAUCZYĆ DZIECKO PRZEPRASZANIA? […]

Leave A Comment