• środa , 26 Wrzesień 2018
DWA PYTANIA, NA KTÓRE TYLKO TATA MOŻE DZIECKU ODPOWIEDZIEĆ.

DWA PYTANIA, NA KTÓRE TYLKO TATA MOŻE DZIECKU ODPOWIEDZIEĆ.

Tato, nie próbuj być Conchitą Wurst swojej rodziny. Dziecko nie potrzebuje dwóch mam różniących się tylko zarostem.

Będę się streszczać. Wiem, że nikt nie ma czasu na czytanie, a jeśli czyta to właśnie jakiś mężczyzna to jestem prawie pewna, że żona mu kazała. On liczy, że się z tym szybko uwinie, a mnie zależy, żeby to najważniejsze nie umknęło.

Co jest najważniejsze w byciu ojcem?

Głowa zaczyna boleć przy próbie wybrania tego, co najważniejsze w byciu ojcem, w doradzeniu, jak nim być świadomie. Na dodatek jestem kobietą i mogę być (mimo równościowych trendów) trochę mało wiarygodna. I dlatego opowiem Wam szybko o jednej sprawie, którą naświetlił właśnie pewien mężczyzna- mąż i ojciec. Która zwaliła mnie kiedyś z nóg, od zawsze robi wrażenie i wstrząsa każdym, komu serwuję to na warsztatach.

Jak twierdzi John Eldredge, każde dziecko rodzi się z pewnym pytaniem w swoim sercu. Oczywiście nieświadomym ale tak istotnym, że uzyskanie odpowiedzi determinuje jego działania, a ona sama kształtuje jego życie i relacje aż po grób. NA TE PYTANIA ODPOWIADA TATA. I, wybaczcie wulgarność, ale choćby skały srały, żadna mama- nawet najlepsza, najbardziej samodzielna- nie zrobi tego za faceta. Bo jeśli taty brak, to musi się znaleźć jakiś męski wzorzec, który zagra tę rolę. Oto dlaczego.

Co jest najważniejsze dla chłopca?

Uzyskać odpowiedź na pytanie: czy mam wszystko, czego mi potrzeba?

W tłumaczeniu: Czy jestem wyposażony we wszystko, co uczyni mnie prawdziwym mężczyzną? Czy mam te cechy, te umiejętności, które uczynią mnie takim mężczyzną, jakim powinienem być?

To ojciec pokazuje całym sobą, jak wygląda, jak zachowuje się mężczyzna. Na niego ogląda się chłopiec. Do licha, on nie nauczy się męskości obserwując mamę! Jeśli chłopiec dorasta uzyskując odpowiedź, że owszem, jest dość silny („brawo, poradziłeś sobie z takim trudnym wyzwaniem!”), odpowiedzialny (powierza mu się zadania), wartościowy (tata chce z nim spędzać czas) itp., będzie budował zdrowe poczucie własnej wartości i  wchodził w zdrowe relacje, w tym damsko- męskie. Jeśli zaś będzie słyszał, że jest głupi, niedojda, nie można zbyt wiele się po nim spodziewać, znów rozczarował, nie potrafi spełnić oczekiwań ojca- stanie się zakompleksionym facetem gdzieś pomiędzy skrajnościami. Pomiędzy nieskutecznym mężczyzną- kapciem a wyżywającym się za własne zranienia jaskiniowcem.

Co jest najważniejsze dla dziewczynki?

Uzyskać odpowiedź na pytanie: czy jestem piękna?

W tłumaczeniu: Czy jestem warta tego, by mnie kochać? Czy jestem wyjątkowa? Czy zasługuję na miłość i podziw?

Oczywiście, to mama jest wzorcem kobiecości. To mama uczy dziewczynkę, czego może pragnąć, jak daleko sięgać, za co ma czuć się odpowiedzialna i jaka jest/ nie jest jej rola. Wszystko swoim przykładem, rzecz jasna. Ale. Ale to relacja z męskim wzorcem powie dziewczynie „jesteś dla mnie niezwykła, bezcenna, warta wszelkich starań” albo „nie zachwycasz, usuń mi się z drogi, ciesz się, że w ogóle jestem, bo kto by z tobą wytrzymał?”.

Można by się zżymać, że dla dziewczynki ważniejsze jest przecież działanie matki, jej wzór, ojcu niewiele do tego. To jest w ogóle temat na książkę ale spróbuję się streścić. Dobra mama uczy córkę- jesteś warta miłości, jesteś wyjątkowa. Ale to na ojcu dziewczynka robi SPRAWDZAM. Albo tata potwierdzi to swoim zachowaniem, albo wszystkiemu zaprzeczy. Tak czy siak, jej poczucie własnej wartości ustawia się wobec niego, nie wobec mamy. A co, jeżeli ojciec jest idiotą, który dał córce odczuć, że nie ma na co liczyć, mężczyzna ją zostawi, bo ona nie ma nic, co mogłoby go zatrzymać? Albo, że pewnie ma jakiś defekt, skoro tata nie obdarza jej czułością, nie mówi, że pięknie dziś wygląda, nie gratuluje, że poradziła sobie z jakimś wyzwaniem? Jaką kobietą w JAKIEJ RELACJI ona się kiedyś stanie?

Pomagam jak mogę.

Nie ma opcji, nie wyczerpię tego tematu. Nie przepiszę tu książek*, nie powiem wszystkiego na warsztatach**, choć bardzo się staram. Piszę jednak i gadam- i trzymam kciuki za ojców. W czasie, kiedy coraz więcej młodych mężczyzn nie chce brać na siebie żadnych małżeńsko- rodzicielskich zobowiązań, trend zaangażowanego, świadomego ojcostwa rośnie w siłę i cieszy mnie to niepomiernie.

A na koniec- film w prezencie.  Wiem, że mężczyźni lubią dowody. No więc będzie o naukowym dowodzie na to, że bliskość buduje się wcale nie przede wszystkim z mamą (choć to ona najczęściej jest pierwszym dawcą, ale mógłby być tata, gdyby chciał…), ale z tym, kto zapewnia- TO.

 

*Polecam do bólu: John Eldredge „Dzikie serce. Tęsknoty męskiej duszy” ; John Eldredge i Stasi Eldredge „Urzekająca. Odkrywanie tajemnicy kobiecej duszy”.

* TUTAJ  wszystkie aktualności w „Wydarzeniach” o tym, gdzie możemy się spotkać i pogadać o rodzicielstwie. Polecam bardzo! (Pamiętaj, by w „Obserwowanie” zaznaczyć „wyświetlaj najpierw”. Tylko tak jest się faktycznie na bieżąco.)

Photo by Jude Beck on Unsplash
Photo by Dvir Adler on Unsplash

Related Posts

3 komentarze

  1. Tomasz
    7 sierpnia 2018 at 15:46 Odpowiedz

    Świetny tekst, dziękuję pięknie, aha, nikt mi nie kazał czytać 😋, tylko Lena podpowiedziała, pozdrawiam.

  2. toysplanet.pl
    25 lipca 2018 at 15:30 Odpowiedz

    Dla dziecka najważniejsze jest to, aby miało kontakt zarówno z matką, jak i ojcem, równomierny 🙂

Leave A Comment