• środa , 26 Wrzesień 2018
MOJE DZIECKO JEST MIĘCZAKIEM.

MOJE DZIECKO JEST MIĘCZAKIEM.

Jak poradzić sobie z faktem, że dziecko nie umie o siebie zawalczyć i dlaczego to nie jest problem. 4 zmartwienia rodzica, 5 odpowiedzi wychowawcy.

Dziecko, które- zdaniem rodziców- bez walki oddaje swoje zabawki w piaskownicy jest równie dużym zmartwieniem, jak to agresywnie zdobywające cudze foremki. Nie powinno przepuścić w kolejce do zjeżdżalni tamtego chłopaka. Nie powinno oddać tak łatwo tego, czym właśnie bawiło się w klubiku. Mięczak, ciapcia, ciepłe kluski.

Czego boją się Rodzice?

1. Moje dziecko jest mięczakiem. A skoro tak, to albo ma to po mnie (vide: ja jestem mięczakiem) albo nie umiem nauczyć go, jak o siebie zadbać (vide: jestem słabym rodzicem = jestem mięczakiem).

2. Nikt nie będzie liczyć się z moim dzieckiem. Odbiorą mu jego rzeczy bez pytania a on nawet nie zaprotestuje. Takie osoby nie budzą w innych szacunku. To źle wróży na przyszłość.

3. Moje dziecko znajduje się na końcu łańcucha pokarmowego. Wszyscy go jedzą, a on już nikogo. Świat nie należy do tego rodzaju ludzi.

4. Jeśli teraz nie umie zawalczyć o takie drobiazgi to jak to będzie rozwijać się w przyszłości?

Posłuchaj uważnie, Rodzicu

1. Nie wkładaj dziecka do szufladki. Jeśli ometkujesz je jakimś hasłem- choćby najbardziej, Twoim zdaniem, trafnym- bądź pewien, że:

a) Twoje dziecko je w końcu podsłucha i wszystko zrozumie. Wszystko;

b) sam będziesz je tak traktował, przez taki pryzmat patrzył na jego działania i nie dostrzeżesz ewentualnej zmiany;

c) dziecko czuje, co sądzisz na jego temat. Zrozumie, jakie masz oczekiwania (ma być np. mięczakiem) i dostosuje się do nich.

2. Jeśli w głębi ducha uważasz siebie za kogoś, kto nie umie zawalczyć o to, co dla niego ważne, to jest to Twój problem. Nie dziecka. I przestań projektować na niego własne lęki, psychologia ma na takie zabiegi swoją terminologię. Więc albo idź do terapeuty to przepracować, albo poczytaj trochę z autorefleksją i uwolnij się. Lub zmień. Zdejmij z dziecka odpowiedzialność za swoje porażki.

3. Aby pomóc dziecku dowiedz się najpierw, czy to, co mu odebrano, było dla niego ważne. Być może było to wartościowe jedynie dla Ciebie i tego, kto sobie od niego pożyczył. Pożyczył! Nie ma zgody na pozbawianie dziecka jego własności.

4. Naucz dziecko, w jaki sposób może się sprzeciwić. „Jeżeli nie chcesz, żeby ktoś zabierał twoją zabawkę, powiedz mu to. Możesz powiedzieć: <<nie bierz, to moje>>, albo <<ja się tym teraz bawię>>. Powiedz, że to nieładnie brać cudzą rzecz bez pytania”. I tak nie raz, nie dwa, nie trzy. Jeśli mamy się czegoś nauczyć, powtarzamy tę czynność wielokrotnie, prawda? Nie licz, że machniesz różdżką i zaczarujesz rzeczywistość. Albo, że klapa, bo musisz w kółko to samo przypominać.

5. Twoje dziecko to wspaniały mały człowiek, który z Twoją łagodną pomocą wyrośnie na zaradnego dorosłego. Uwierz w to i powtarzaj sobie do znudzenia. Dla dobra malucha, który jest dla Ciebie najważniejszy na świecie. Pozwól mu wyrosnąć na osobę inną, niż Twoje wyobrażenie na jego temat, zarówno to świetlane jak i pesymistyczne.

Na koniec 2 przykłady z życia.

1. Znam faceta, który twierdzi, że nigdy nie był osobą, która z zacięciem walczyłaby o swoje, nie lubił się kłócić. Unika nawet udawanej sprzeczki. A jednak jest szczęśliwym, spełnionym mężczyzną, któremu powodzi się w życiu nienajgorzej. Z pewnością nie znajduje się na końcu jakiegokolwiek łańcucha.

2. Pewna bardzo asertywna mama jednego z moich podopiecznych zamartwiała się, że jej syn to ciapcia, która nie umie zadbać o swój interes. Była przekonana, że musi wprowadzić zmiany, zrobić z tym porządek. Po kilku miesiącach niewidzenia się z nią, zadzwoniła. Załamana, bo dziecko zaczęło się rządzić, bić innych w piaskownicy i już nie umiała sobie z nim poradzić.

Jakieś pytania?

Related Posts

One Comment

  1. domi
    30 listopada 2014 at 23:01 Odpowiedz

    Super tekst, mądry, zmieniam swoje myślenie, masz racje !!!

Leave A Comment